Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Covid. Kronika zaplanowanej śmierci

Wydawać by się mogło, że po niemal dwóch latach i trzech falach politycy kierujący krajem nabrali doświadczenia w zarządzaniu pandemią. Tymczasem nie robią nic. Wydawać by się mogło, że po niemal dwóch latach i trzech falach politycy kierujący krajem nabrali doświadczenia w zarządzaniu pandemią. Tymczasem nie robią nic. Max Skorwider
Rządzący udają, że czwartej fali epidemii nie ma. Jak to możliwe, że tak po prostu zgadzają się na to, by znów umarło kilkadziesiąt tysięcy Polaków?
Nie pora rozdrażniać swoich niezaszczepionych wyborców, zmęczonych ubiegłorocznym lockdownem. Premier Morawiecki nawet tego nie ukrywa.Andrzej Hulimka/Forum Nie pora rozdrażniać swoich niezaszczepionych wyborców, zmęczonych ubiegłorocznym lockdownem. Premier Morawiecki nawet tego nie ukrywa.

Od miesiąca liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 nieustannie rośnie, jest już blisko 20 tys. dziennie. Infekcji może być jednak pięć razy więcej – tyle wymyka się testom, gdyż ludzie mogą przechodzić covid bezobjawowo lub przechorowują go w domu. Liczba zgonów też rośnie – nawet o 30 proc. tygodniowo. Tzw. czwarta fala się rozpędza (szczyt prognozowany jest na połowę grudnia), ale coś ją odróżnia od poprzednich: nie ma lockdownu ani szczególnych obostrzeń. Paszporty covidowe obowiązują dziś w wielu państwach europejskich – po to, by wejść do restauracji, zanocować w hotelu, poćwiczyć na siłowni. Pierwsza wprowadziła je Francja. Ponieważ zdały egzamin, wprowadziły je inne europejskie kraje. Polski rząd jeszcze latem informował o takich planach. I na tym się skończyło.

Potem minister Adam Niedzielski mówił o podziale kraju na strefy i lokalnych, częściowych lockdownach tam, gdzie sytuacja jest najpoważniejsza. Ten podział także pozostał teoretyczny. Rząd zmienił tylko parametry dla żółtej i czerwonej strefy: mają teraz cztery razy wyższy próg liczby zakażeń niż pierwotnie. Wciąż nie ma obowiązkowych szczepień dla medyków i nauczycieli, choć kolejne kraje ten wymóg wprowadzają. Równie stanowczo rząd odrzuca pomysł nauki zdalnej dla dzieci choćby na dwa–trzy tygodnie. Mimo że coraz więcej szkół i tak prowadzi nauczanie zdalne lub pracuje w trybie hybrydowym. Minister zdrowia mgliście zapowiada, że „w najbliższych tygodniach” Sejm może zająć się ustawą umożliwiającą pracodawcom weryfikację statusu szczepień pracownika. Ale koalicja rządowa nie jest pewna większości w tej sprawie.

No i szczepienia. Ledwie pełzną, choć władze mogłyby co dnia ujawniać rzeczowe dowody, jak są skuteczne. W uproszczeniu można mówić o regule: jeśli ktoś młody umiera na covid, to znaczy, że był niezaszczepiony.

Polityka 47.2021 (3339) z dnia 16.11.2021; Temat z okładki; s. 14
Reklama