Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Trzeźwienie po wycieku

Mizerski na bis

Europoseł Radosław Sikorski ze zdziwieniem odnotował istnienie ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua.

„O istnieniu szefa MSZ dowiaduję się ostatnio z informacji o dymisjach” poinformował w „Gazecie Wyborczej”, mając na myśli dymisję ambasadora w Pradze, twierdzącego, że kryzys wokół kopalni Turów został wywołany „brakiem empatii, zrozumienia oraz arogancją” strony polskiej, a także dymisję pełnomocnika ds. kontaktów z diasporą żydowską, niekryjącego, że sejmowa nowelizacja ustawy o IPN była „jedną z najgłupszych, jakie kiedykolwiek pojawiły się w prawie”.

Dymisje obu dyplomatów to być może największy sukces MSZ pod przywództwem ministra Raua. Za krzywdzącą dla ministra uważam natomiast opinię, że wcześniejsze powołanie ich na stanowiska było jego błędem. Bądźmy poważni; gdyby minister Rau ich nie powołał, ci ludzie nie ujawniliby obcym mediom swoich antypolskich poglądów, a to uniemożliwiłoby Rauowi sukces w postaci ich odwołania.

W przeciwieństwie do istnienia szefa MSZ istnienie szefa MON Mariusza Błaszczaka nie podlega na szczęście żadnej dyskusji. O istnieniu Błaszczaka przekonują m.in. jego sukcesy w umacnianiu bezpieczeństwa Polski, do czego polityk ten wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję.

Po gigantycznym wycieku bazy danych o zasobach polskiego wojska Błaszczak po raz kolejny nie pozostawił wrogom Polski złudzeń, zapewniając na Twitterze, że „Polska jest bezpieczna”. Szef MON uspokoił, że wszystkie dane na temat zasobów polskiej armii, które wyciekły, i tak były jawne. Jego spokój wskazuje, że na szczęście nie wyciekły żadne dane na temat stanu zasobów samego Błaszczaka, mogące w przyszłości zagrozić jego bezpieczeństwu.

Rosja do tej pory nie skomentowała stanu zasobów polskiej armii, jednak fakt, że po ich upublicznieniu wciąż nie zaatakowała Ukrainy i nadal prowadzi negocjacje z NATO i USA, może sugerować, że jest w ciężkim szoku.

Polityka 4.2022 (3347) z dnia 18.01.2022; Felietony; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Trzeźwienie po wycieku"
Reklama