Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Język to broń

Ten czas wzbudza tak skrajne emocje, że o skakanie sobie do gardeł nietrudno.

Kiedy pisałyśmy w poprzednim felietonie o drgawkach kończącego się patriarchatu, nie sądziłyśmy, że załatwi on sobie taki staroświecki szoł. Że wyjadą czołgi, pociski wystrzelą, celując w niewinnych ludzi, zacznie się wygrażanie bronią nuklearną. A potem myśl – a jak miał odejść, skoro tylko tak potrafi? Brutalnie, krwawo, miażdżąc cywilów, żołnierzy, zwierzęta i infrastrukturę.

To próba narzucenia świata opartego na sztywnych podziałach – on z kałachem, ona do warzenia grochówki.

Polityka 12.2022 (3355) z dnia 15.03.2022; Felietony; s. 87
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >