Tajemnicza śmierć Barbary Blidy
Cokolwiek funkcjonariusze ABW mieli na Barbarę Blidę, to jej śmierć ich obciąża.


Siemianowice Śląskie, ul. Oświęcimska 8, godz. 12. 00. Przed starym domem, z czerwonej cegły, w śląskim stylu, stoi dwóch policjantów, wokół tłum dziennikarzy i gapiów. Z drugiej strony ulicy kilka telewizyjnych kamer wycelowanych w bramę i zasłonięte okna. Już przed siódmą w oddalonym o 500 m sklepiku, gdzie kupuję pieczywo i gazety, wiedziano, że coś się stało za torami, u Blidów: - Policja jeździ jak szalona, karetki pędzą - przekazywała sprzedawczyni.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną