Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Miszcz

Edward Miszczak żegna się z TVN. To koniec pewnej epoki

Edward Miszczak uważa, że odbiorca jest zawsze najważniejszy, trzeba mu służyć i przede wszystkim traktować poważnie. Edward Miszczak uważa, że odbiorca jest zawsze najważniejszy, trzeba mu służyć i przede wszystkim traktować poważnie. Adam Jankowski / Reporter
Przez lata twierdził, że nie chce swoich widzów wychowywać. Ale ze wszystkich medialnych osobistości III RP to może właśnie Edward Miszczak w największym stopniu uformował swoich odbiorców. Po ćwierćwieczu owocnej współpracy z TVN i skomponowaniu 50 ramówek wspólna przygoda dobiegła jednak końca.
Edward Miszczak w redakcji radia RMF, Kraków 1991 r.Grzegorz Kozakiewicz/Forum Edward Miszczak w redakcji radia RMF, Kraków 1991 r.

W przypadku takich odejść wyświechtana formułka o „końcu epoki” jest w pełni uprawniona. Bez Edwarda Miszczaka nie byłoby przecież TVN, jakie dzisiaj znamy. Od powstania stacji był jej dyrektorem programowym, odpowiadającym za wprowadzanie kolejnych formatów, ich obsadę i realizację. Zmieniali się w tym czasie właściciele i prezesi, telewizyjne gwiazdy wschodziły i gasły, a Miszczak robił swoje. W świecie polskich mediów z czasem stał się postacią na poły mityczną. Wielkim dyktatorem stylu, który ukształtował gusta i wyobraźnię milionowej widowni, a do tego promotorem niezliczonych karier celebryckich i dziennikarskich.

Polityka 25.2022 (3368) z dnia 13.06.2022; Temat tygodnia; s. 19
Oryginalny tytuł tekstu: "Miszcz"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >