Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Bąkiewicz się zbroi

Mizerski na bis

Podczas obchodów 40. rocznicy powstania Solidarności Walczącej Kornela Morawieckiego jego syn, obecny premier, wyraził przekonanie, że dzisiejsza walka Ukrainy „jest swego rodzaju kontynuacją walki Solidarności Walczącej”.

Przypomniał, że celem tej organizacji była walka z imperialną Rosją, mającą w tamtym czasie nazwę ZSRR. Niestety, jak wiadomo, ugrupowaniu temu nikt w tej walce nie pomógł; w przeciwieństwie do Ukrainy SW nie dostała z zagranicy karabinów, hełmów ani haubic, jedynie trochę sprzętu poligraficznego i gotówki, za pomocą której nie dało się wyrządzić Imperium Rosyjskiemu większej krzywdy.

W efekcie SW przegrała walkę nie tylko z Rosją, ale także z Solidarnością Lecha Wałęsy, co sprawiło, że to ta ostatnia przez długie lata bezpodstawnie przypisywała sobie zasługi w obaleniu komunizmu. Dopiero za rządów PiS dzięki wysiłkom premiera Morawieckiego zwycięstwo zaczęło się przechylać na stronę organizacji jego ojca. Opowieści premiera stały się ważnym źródłem wiedzy o tym, że w walce o wolną Polskę SW – w której on sam u boku ojca działał od dziecka – była ugrupowaniem ważniejszym od przereklamowanej i naszpikowanej agentami Solidarności Wałęsy.

Nie wiadomo, czy Morawiecki senior mógł w latach 80. Rosję pokonać, ale uważam, że w późniejszych latach w żadnym razie nie powinien był Rosji odpuszczać. Niestety, zamiast kontynuować walkę w momencie, gdy Rosja była mocno osłabiona pod rządami wiecznie pijanego Jelcyna, przyjaźnie się o niej wypowiadał, przekonując, że rosyjska demokracja nie odbiega od europejskich standardów. Oczywiście Rosja natychmiast to wykorzystała, wybierając na prezydenta kagiebistę Putina, napadając na Gruzję, anektując Krym i organizując zamach smoleński.

Panuje opinia, że gra na zbliżenie z Rosją była błędem lidera SW, dlatego dobrze, że inny lider – Robert Bąkiewicz, szef Marszu Niepodległości i Straży Narodowej powołanej do obrony kościołów przed kobietami oraz osobami LGBT – nie zamierza tego błędu powtarzać.

Polityka 26.2022 (3369) z dnia 21.06.2022; Felietony; s. 89
Oryginalny tytuł tekstu: "Bąkiewicz się zbroi"
Reklama