Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Lider w potrzasku

Hołownia: lider w potrzasku. Jego partią targają dwie sprzeczne emocje

Polityczna rozgrywka napsuła sporo krwi i zniszczyła osobistą relację Tuska i Hołowni. Polityczna rozgrywka napsuła sporo krwi i zniszczyła osobistą relację Tuska i Hołowni. Mateusz Włodarczyk / Forum
Szymon Hołownia udowodnił, że jest kimś więcej niż sezonową gwiazdą polskiej polityki. Jego ruch ma swoje miejsce na scenie i szybko go nie straci. Ale też nie ma go aż tak wiele, by sprostać przywódczym ambicjom.
Polska 2050 już się zadomowiła w swojej niszy – dosyć ciasnej, ale własnej – i przynajmniej na razie nie myśli o poszerzeniu metrażu.Mirosław Gryń/Polityka Polska 2050 już się zadomowiła w swojej niszy – dosyć ciasnej, ale własnej – i przynajmniej na razie nie myśli o poszerzeniu metrażu.

Ostatni rok miał najtrudniejszy od czasu wejścia na wielką scenę. Najpierw osłabił go powrót Donalda Tuska. Słupki Platformy niemal od razu wystrzeliły wtedy w górę i skończył się krótkotrwały prymat Polski 2050 na opozycji. Później wybuchła wojna, która zachwiała poczuciem bezpieczeństwa Polaków, w dalszej kolejności pociągając za sobą szereg bolesnych skutków ekonomicznych. Nowemu ruchowi wciąż ciężko było w takich warunkach rozwijać dotychczasową opowieść o „budowie Polski demokratycznej, zielonej i solidarnej” dla przyszłych pokoleń. Ale mimo trudności Szymon Hołownia ustał.

Zawdzięcza to przede wszystkim swoim najzagorzalszym sympatykom, którzy niemal w pełni identyfikują się z ideami ruchu oraz osobowością lidera. To ok. 10 proc. wyborców, czyli mniej więcej tyle, ile ruch dostaje ostatnio w sondażach. I poniżej tego poziomu raczej już nie spadnie. W polityce takie żelazne zasoby odgrywają ogromną rolę, gdyż to właśnie wyborcy „na dobre i na złe” pomagają partiom przetrwać chude czasy i zapewniają długowieczność. A Hołownia dzięki swojej miękkiej charyzmie bez wątpienia potrafił zbudować z nimi trwałą relację, co teraz procentuje.

Tyle że stabilność Polski 2050 osiadła na poziomach raczej odległych od ambicji jej lidera. Zgromadzone w ubiegłym roku nadwyżki w mniej ortodoksyjnych elektoratach sukcesywnie potracił i raczej nie ma widoków na ponowną ekspansję. Zagrożenia geopolityczne utrzymywać się będą latami, a kryzys ekonomiczny dopiero zaczyna dawać o sobie znać. Co zasadniczo nie sprzyja innowacyjnym projektom politycznym, które stronią od demagogii i łatwych obietnic. W miarę zbliżania się wyborów będzie też pewnie rosła siła grawitacyjna wielkich formacji, z szansami na samodzielne zwycięstwo. Polsce 2050 raczej więc pisany jest scenariusz stagnacyjny.

Polityka 29.2022 (3372) z dnia 12.07.2022; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Lider w potrzasku"
Reklama