Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Koniec dobrego?

Kiedyś ważny polityk prawicowy mówił, że „Polska może być biedna, byle była katolicka”. Nie udało się ani z jednym, ani z drugim.

Jarosław Kaczyński na kilka tygodni zamknął Sejm i udał się na urlop. Jak pamiętamy z poprzednich lat, znaczną część wakacji prezes PiS zwykł spędzać w towarzystwie Joachima Brudzińskiego nad Dolną Odrą, w rejonie Zalewu Szczecińskiego. Traf chce, że akurat teraz w tamtą stronę popłynęły ławice śniętych ryb – i gdyby to nie było tak ponure – można by powiedzieć: w zalewie chemicznej. Służby państwowe z wielkim opóźnieniem zaczęły ustalać, co się stało, nie ostrzegły też mieszkańców Nadodrza o płynącej rzeką śmierci (relacja Katarzyny Kaczorowskiej

Polityka 34.2022 (3377) z dnia 16.08.2022; Przypisy; s. 6
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >