Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Propozycje opozycji

Opozycja ma propozycje. Aborcja ją dzieli. Lejce nadal trzyma Tusk

Jeszcze rok temu nie było pewności, czy sukces projektu gwarantuje jego kontynuację, teraz trudno sobie w ogóle wyobrazić, żeby przyszłoroczny Campus mógł się nie odbyć. Jeszcze rok temu nie było pewności, czy sukces projektu gwarantuje jego kontynuację, teraz trudno sobie w ogóle wyobrazić, żeby przyszłoroczny Campus mógł się nie odbyć. Jacek Domiński / Reporter
Campus Trzaskowskiego to znaczące wydarzenie i wizerunkowy sukces prezydenta stolicy. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko sukcesu politycznego. Olsztyńska impreza raczej go do tego nie zbliżyła. A tematem głównym nieoczekiwanie stała się aborcja.
Przywódca Platformy najpewniej liczy, iż w miarę zbliżania się wyborów powróci żelazne prawo polaryzacji i wszyscy wahający się dzisiaj wyborcy zwrócą się ku biegunom realnej siły.Michał Dubiel/Forum Przywódca Platformy najpewniej liczy, iż w miarę zbliżania się wyborów powróci żelazne prawo polaryzacji i wszyscy wahający się dzisiaj wyborcy zwrócą się ku biegunom realnej siły.

Pewnie już mało kto pamięta, że Campus Polska Przyszłości oryginalnie miał być promocyjnym i kadrowym wehikułem „ruchu społecznego” Rafała Trzaskowskiego. Można więc mówić o paradoksie, bo zapowiadany dwa lata temu ruch nigdy nie powstał, przynajmniej jako istotny projekt polityczny. Za to służebny wobec niego Campus już w chwili startu stał się marką samą w sobie, w pełni zresztą zasłużenie. Ubiegłoroczny debiut okazał się niekwestionowanym sukcesem, a tegoroczna kontynuacja dowiodła trafności formuły.

Trzaskowskiemu i jego otoczeniu udało się stworzyć imprezę niezwykłą, bez precedensu w polskich realiach. Jednocześnie masową i elitarną; przekraczającą hermetyczny krąg intelektualnych debat, ale bez obniżania poziomu i ulegania populistycznej pokusie. Bohaterami Campusu są przede wszystkim jego młodzi uczestnicy, którzy przybywają do Olsztyna na tyle tłumnie, aby dojrzeć w nich reprezentację pokolenia, a przynajmniej jego istotnej części. A zarazem tworzą grono nieprzypadkowe, starannie wyselekcjonowane przez organizatorów – głównie pod kątem kompetencji, świadomości politycznej i obywatelskiej.

Powrócił więc w tym roku do Olsztyna wielobarwny festiwal idei, z jego trudnym do ogarnięcia gąszczem debat i tematów. Tym bardziej że impreza przybrała na wadze. Pojawiło się więcej znanych nazwisk, również z zagranicy. To w znacznej mierze skutek wiosennej podróży Trzaskowskiego do USA, w trakcie której udało się złowić strategicznych sponsorów i załatwić Campusowi solidny budżet. O ile więc jeszcze rok temu nie było pewności, czy sukces projektu gwarantuje jego kontynuację, o tyle teraz trudno sobie w ogóle wyobrazić, żeby przyszłoroczny Campus mógł się nie odbyć.

Unik Lewicy i rozpasanie Hołowni

Nie bagatelizując znaczenia aktywizacji obywatelskiej młodego pokolenia i poszerzania przestrzeni racjonalnej debaty, trzeba pamiętać, iż Campus pozostaje projektem politycznym i jego organizatorom przyświecają polityczne cele.

Polityka 37.2022 (3380) z dnia 06.09.2022; Temat tygodnia; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Propozycje opozycji"
Reklama