Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Opozycja musi grać na skłócenie Kaczyńskiego z Ziobrą. Czy tak się stanie?

Przy wojnie między PiS i SP serial „Gra o tron” byłby jedynie zapisem niewinnych kłótni rodzinnych prowadzonych cywilizowanymi metodami. Taki konflikt na pewno zniechęciłby część prawicowych wyborców do udziału w elekcji parlamentarnej.

Gdyby trzeba było wskazać wydarzenie, które zagwarantowałoby opozycji zwycięstwo w jesiennych wyborach, byłby to rozpad koalicji oraz przejście rządu do formuły mniejszościowej. Skutkowałoby to dwoma faktami: oba byłyby bardzo korzystne dla opozycji.

Po pierwsze, co jest oczywiste, ale jednak od tego warto zacząć, PiS bez Solidarnej Polski otrzymałoby mniej głosów. O ile dzisiaj Zjednoczona Prawica może liczyć na więcej niż 30 proc. poparcia, o tyle bez ziobrystów na pokładzie partia Kaczyńskiego mogłaby zejść poniżej tej magicznej granicy. Między bajki można bowiem włożyć przekonanie, że SP warta jest na rynku politycznym 0,7 proc. Sondaż z takim wynikiem pojawił się raz, ku uciesze antypisowskiego komentariatu oraz… samego Kaczyńskiego – bo osłabia pozycję „junior partnera” i daje argumenty prezesowi PiS do szantażu wobec Ziobry. W rzeczywistości SP ma poparcie kilkukrotnie wyższe, balansujące prawdopodobnie wokół progu wyborczego.

Drugi zysk opozycji z rozpadu ZP wynikałby z wojny, która wybuchłaby między dotychczasowymi koalicjantami. Nie po to pisowskie służby specjalne oraz posłuszni Ziobrze prokuratorzy gromadzili przez ponad siedem lat „kompromaty”, by nie użyć ich w odpowiednim czasie. Jeśli koalicja rządowa dojedzie na wspólnym wózku do wyborów, to użyte będą tylko materiały przeciwko opozycji. Gdyby jednak doszło do rozpadu ZP, wówczas najlepiej byłoby odpalić zgromadzone fajerwerki wobec dotychczasowych koalicjantów, bowiem obie partie żerują wśród podobnego elektoratu. Przy tej wojnie między PiS i SP serial „Gra o tron” byłby jedynie zapisem niewinnych kłótni rodzinnych prowadzonych cywilizowanymi metodami. Konflikt ten na pewno zniechęciłby część prawicowych wyborców do udziału w elekcji parlamentarnej.

Polityka 4.2023 (3398) z dnia 17.01.2023; Komentarze; s. 7
Reklama