Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Moda na niezabijanie

Uwrażliwianie społeczeństwa jest trudnym zajęciem, bo niektórzy z nas widzą w zwierzętach istoty, a inni wyłącznie mięso, futro czy inną wartość przeliczalną na pieniądze.

Kiedy Phoebe z serialu „Przyjaciele” dostaje paczkę z pamiątką po zmarłej babci, wzruszona otwiera pudło. Zagląda do środka, po czym odskakuje z obrzydzeniem – babcia dała jej futro z norek. Pewnie nie wiedziała, że wnuczka nienawidzi ubrań uszytych ze skór innych istot. Serialowa postać Phoebe najwyraźniej miała świadomość, jak strasznie cierpią zwierzęta hodowane na tzw. fermach futrzarskich i jak okrutnie są zabijane. Tylko po to, żeby ktoś mógł się wystroić we fragmenty ich zwłok.

Okrutnie, czyli jak? Zwierzęta trzyma się od urodzenia w klatkach. Pod koniec ich życia do klatki wchodzi pracownik fermy, wyciąga z niej przerażonego lisa, jenota czy norkę, następnie wsadza mu do pyska i odbytu diody. Zabija prądem. Jeśli to nie wyjdzie, zwierzę zostaje zatłuczone metalowym prętem. Ale zanim nastąpi ten koniec, zwierzakom upływają w męczarniach całe dnie, miesiące, lata.

Działalność takich ferm została już zdelegalizowana w kilku krajach Europy, jednak w Polsce zabijanie zwierząt wciąż ma się dobrze. Częściowo dlatego, że mało kto wie, co się tam naprawdę dzieje. Organizacje prozwierzęce zdobywają dowody okrucieństw i starają się z nimi dotrzeć do jak najszerszej społeczności. Ostatnio członkowie Otwartych Klatek zaprosili kilka znanych osób, w nadziei, że użyją one swojej popularności w obronie zwierząt. Tak o tym piszą: „Pokazaliśmy naszym gościom i gościniom kilkuminutowy film, złożony z nagrań pozyskanych przez naszych aktywistów śledczych na polskich fermach futrzarskich. Widać na nich m.in. nieprawidłowy ubój norek i dobijanie zwierząt metalowym prętem, lisy cierpiące z powodu infekcji oczu, dziąseł, urazów kończyn, martwe szczenięta lisów, ciężko oddychającego jenota czy norki z ranami otwartymi (…) nagrania pokazują także ich strach, próby wydostania się z klatek (…).

Polityka 5.2023 (3399) z dnia 24.01.2023; Felietony; s. 94
Reklama