Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Jest klauzula, nie ma sumienia

W Polsce rośnie przyzwolenie na to, by zasłaniać się klauzulą sumienia w ginekologii. W Polsce rośnie przyzwolenie na to, by zasłaniać się klauzulą sumienia w ginekologii. Mariusz Gaczyński / EAST NEWS

Szerokim echem w mediach odbiła się opisana najpierw przez POLITYKĘ historia 14-nastolatki z Podlasia, której dwa tamtejsze szpitale odmówiły aborcji mimo zaświadczenia z prokuratury. Dziewczynka była ofiarą gwałtu. Ustawa antyaborcyjna wciąż pozwala na zabieg, „gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży)”. Zgodę na tę konkretną aborcję wydał prokurator, ale nastolatkę oraz podróżującą z nią ciocię dwa razy odesłano z kwitkiem. W podlaskich szpitalach usłyszały: „Idźcie stąd. Nie wiemy gdzie. To nie nasza sprawa”, a także: „My tu mamy klauzulę sumienia”. Przepisy mówią, że jeśli lekarz odmawia wykonania zabiegu, dyrektor szpitala powinien wskazać innego ginekologa, który aborcję przeprowadzi. Cały szpital nie może być objęty klauzulą sumienia. Tu jednak przepisy zignorowano.

Ciocia nastolatki skontaktowała się z Federacją na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Krystyna Kacpura, szefowa fundacji, pomogła w umówieniu zabiegu w jednym z warszawskich szpitali. Warszawscy lekarze nie mogli zrozumieć postępowania lekarzy z Podlasia. – Brak jakiejkolwiek empatii to za mało powiedziane – mówi Kacpura. Prawniczki Federy zamierzają zaskarżyć szpitale, które odmówiły przeprowadzenia zabiegu. To jednak może nie być łatwe, bo odmowy nie udzielono na piśmie. 14-letnia pacjentka nie została zarejestrowana. To bardzo typowe: zgłaszająca się do szpitala kobieta w ciąży po otrzymaniu ustnej odmowy wykonania aborcji często nie ma determinacji, by prosić o decyzję na piśmie. Zależy jej na czasie – po wyjściu z kliniki dzwoni albo do Federy, albo na własną rękę szuka innych możliwości. Resort zdrowia w rozmowie z POLITYKĄ przyznał, że sprawą zajmie się także Rzecznik Praw Pacjenta.

Polityka 6.2023 (3400) z dnia 31.01.2023; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 8
Reklama