Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Hotele na podsłuchu

Hotele na podsłuchu. Czy to jeszcze III RP, czy już PRL bis?

Prowadzący hotele PHH mają informować służby o interesujących gościach, współdziałać w zakładaniu w ich pokojach podsłuchów i podglądów. Prowadzący hotele PHH mają informować służby o interesujących gościach, współdziałać w zakładaniu w ich pokojach podsłuchów i podglądów. Shutterstock
Jeśli prawdą jest to, co napisała „Wyborcza”, to mamy do czynienia z prewencyjną inwigilacją przez państwo za pomocą jego zasobów. Czyli z oczywistym nadużyciem władzy.

Niebawem minie dziewięć lat od wybuchu „afery kelnerów” (14 czerwca). Szczere, bynajmniej nie przestępcze, rozmowy polityków PO przy kawiarnianym stole walnie przyczyniły się do klęski wyborczej PO. Teraz „Gazeta Wyborcza” opublikowała materiał poparty złożonym notarialnie oświadczeniem sygnalisty Roberta Z., kierownika ds. bezpieczeństwa Polskiego Holdingu Hotelowego i pracownika MSWiA, z którego wynika, że na podsłuchu – tym razem nie kelnerów, ale służb specjalnych – są hotele należące do państwowego PHH. Prowadzący te hotele mają informować służby o interesujących – także z politycznego punktu widzenia – gościach, współdziałać w zakładaniu w ich pokojach podsłuchów i podglądów. Internetowy serwis Poufna Rozmowa opublikował mail, który prezes PHH Gheorghe Marian Cristescu wysłał do Joachima Brudzińskiego – ongiś szefa MSWiA, od 2019 r. europosła. W mailu Cristescu informuje, że w jednym z hoteli politycy opozycji (w tym ówczesny przewodniczący Borys Budka i wiceszef partii Tomasz Siemoniak) mają się spotkać ze Swiatłaną Cichanouską, białoruską dysydentką i kandydatką w wyborach prezydenckich.

Robert Z. zgłosił się do przewodniczącego Rady Fundacji Otwarty Dialog Bartosza Kramka z informacją, że był inwigilowany podczas pobytu w hotelu PHH Renesans, jemu zaś zlecono pomoc w instalacji urządzeń podsłuchowych, ale odmówił i złożył wypowiedzenie. Kramek i jego żona Ludmyla Kozlowska (prezeska fundacji) są od lat na celowniku PiS. W 2017 r. MSZ usiłowało zawiesić działalność fundacji i wyznaczyć zarządcę komisarycznego, ale nie zgodził się na to sąd. Zaś wiceminister MSWiA Maciej Wąsik przegrał z fundacją w pierwszej instancji proces o ochronę dóbr osobistych (publicznie mówił o działaniu na rzecz Rosji i praniu brudnych pieniędzy).

Polityka 18/19.2023 (3412) z dnia 25.04.2023; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Hotele na podsłuchu"
Reklama