Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Koni żal, choć nie wszystkim. W Sejmie o Morskim Oku

Z 1002 koni, które w ciągu 10 lat przewinęły się przez Morskie Oko, tylko niecałe 3 proc. wytrzymało w tej pracy 10 lat. Z 1002 koni, które w ciągu 10 lat przewinęły się przez Morskie Oko, tylko niecałe 3 proc. wytrzymało w tej pracy 10 lat. Michał Woźniak / EAST NEWS
Do tej pory nikt się w Sejmie tą sprawą nie zajmował, a teraz się zacznie.

Awantura o konie pracujące na szlaku do Morskiego Oka, jaka rozegrała się na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. strategicznego rozwoju polskiego jeździectwa i hodowli koni, będzie mieć nieoczekiwane konsekwencje. Sprzeczne z tym, co chciały osiągnąć posłanki KO Jagna Marczułajtis i Joanna Kluzik-Rostkowska, które były inicjatorkami spotkania i które są za utrzymaniem konnego transportu.

Posiedzenie zespołu „końskiego”. Czym się skończy?

Do tej pory nikt się w Sejmie tą sprawą nie zajmował, a teraz się zacznie. Na fali oburzenia argumentacją swoich koleżanek (koń jest upiększeniem krajobrazu, potrzebuje ruchu, lubi pracować, górale kochają swoje konie bardziej niż swoje baby, konie ciągnące fasiągi są atrakcją dla turystów, a twierdzenie, że są przeciążone, to bzdury i histeria…) inne posłanki KO, Katarzyna Piekarska i Małgorzata Tracz, zapowiadają dyskusję na temat likwidacji transportu konnego na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. ochrony praw zwierząt. – Zaprosimy wszystkie strony, ale przedstawicieli przewoźników poproszę o przygotowanie konkretnych argumentów, bo na tym spotkaniu nic nowego nie usłyszeliśmy – mówi Piekarska. – Nie przedstawili żadnych wyliczeń, żadnych danych.

Na posiedzenie zespołu „końskiego” zostali zaproszeni tylko przedstawiciele Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka (to właśnie oni zwrócili się do posłanki Marczułajtis, że chcą zaprezentować parlamentarzystom swoje stanowisko), Tatrzańskiego Parku Narodowego, Polskiego Związku Jeździeckiego, dyrektor Wyścigów Konnych z Wrocławia i lekarze weterynarii, którzy co roku badają konie. Przedstawicieli Fundacji Viva!, od 10 lat walczącej o likwidację transportu konnego do Morskiego Oka, miało tam nie być.

Polityka 16.2024 (3460) z dnia 09.04.2024; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 8
Reklama