Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Duda składa kondolencje i zalicza wpadkę. Który to już raz?

Prezydent Andrzej Duda Prezydent Andrzej Duda Grzegorz Jakubowski / Kancelaria Prezydenta RP
Napisałem, że to wpadka, ale nie wiadomo, jak dobrze to określić: błąd, głupota, brak refleksji? Stosunek obywatela do prezydenta Dudy to sprawa dziś skomplikowana. Znów wykazał brak poczucia kierunku politycznego i wrażliwości.

Mamy nową – którą już z kolei? – wpadkę prezydenta Dudy, który wysłał do Iranu obszerne, pompatyczne i czułostkowe kondolencje po śmierci prezydenta Ebrahima Raisiego. Był to polityk tak wiernie służący dyktaturze, że mówiono o nim „rzeźnik Teheranu”. Co gorsza, w kondolencjach prezydent porównał modlitwy i ból serc polskich po katastrofie smoleńskiej do uczuć, jakie miałyby towarzyszyć narodowi irańskiemu po stracie owego „rzeźnika”.

Intrygowało Dudę czysto zewnętrzne podobieństwo – tu samolot i tam samolot, tu mgła i tam mgła? To spostrzeżenie na poziomie przedszkola. Naprawdę polska tragedia była zbyt wielka i ważna dla polityki, by przytaczać ją w kontekście politycznym tak diametralnie niepodobnym. Zgadzam się z tymi komentatorami, którzy wcześniej ocenili, że z postępowania autorów tych kondolencji wyłania się pogarda wobec ofiar katastrofy smoleńskiej.

Duda i stosunki dyplomatyczne

Druga uwaga jest taka. Oczywiście, że dyplomacja kieruje się pewnymi kalkami protokolarnymi. Kondolencje to pewna rutyna. Ale to nie oznacza, że jest jakiś jeden szymel, jedna formułka, której tekst się przepisuje, zmieniając tylko adresata. Można kondolencje dyplomatyczne porównać do kondolencji przy prywatnych pogrzebach. Inne słowa formułują najbliżsi, inne kuzyni, a inne przypadkowi znajomi. Pamiętam słynną filmową scenę kondolencji po śmierci „Ojca chrzestnego” Francisa Forda Coppoli. Część żałobników nie wysilała się specjalnie, by pokazać, że cierpią.

Zróżnicowanie formy występuje – w podobny sposób – przy gratulacjach. Akurat Duda dobrze o tym wie, bo już raz popisał się inną wpadką, składając ledwie zdawkowe gratulacje prezydentowi Bidenowi po zwycięstwie w wyborach prezydenckich. Ton należy dobrać stosownie do sprawy i okoliczności. Przecież stosunki dyplomatyczne utrzymuje się często z krajami, których polityki bynajmniej się nie aprobuje, a nawet takimi, które należy piętnować. Dla przykładu: Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Rosją? Jakie łzawe kondolencje wysłałby prezydent Duda po śmierci rosyjskiego dygnitarza?

Czytaj też: Duda zaczął meblować prezydencję Polski w UE. To się może skończyć kompromitacją

Błąd, głupota, brak refleksji?

Napisałem, że to wpadka, ale nie wiadomo, jak dobrze to określić: błąd, głupota, brak refleksji? Stosunek obywatela do prezydenta Dudy to sprawa dziś skomplikowana. Chciałbym jako obywatel darzyć prezydenta szacunkiem, należnym symbolom mojego państwa.

Ale jak ów szacunek połączyć z konkretną osobą? Jest wiele przykładów wypowiedzi i zachowań, że Duda na taki szacunek nie zasługuje. Zwłaszcza kiedy tamuje naprawę kraju podejmowaną przez rząd. Jest osobą, która nie dorosła do tego zaszczytnego i ważnego urzędu. A w tym wypadku – przecież mało istotnym w porównaniu do wagi aktów torpedowania procesu legislacyjnego kraju – prezydent wykazał brak poczucia kierunku politycznego i wrażliwości.

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną