Kłótnia Mentzena i Czarnka. Laura Dahlmeier nie żyje. Premier o groźbie wojny. 5 ważnych tematów na dziś
1. Kłótnia Mentzena i Czarnka
Jarosław Kaczyński przedstawił kilka dni temu tzw. deklarację polską i wezwał Konfederację do jej podpisania. Zapisał w niej m.in., że „nie będzie koalicji z Tuskiem”, „nie dla migracji i tak dla deportacji”.
Lider Konfederacji Sławomir Mentzen odmówił w ostrych słowach. Pisał w mediach społecznościowych: „Jarosław Kaczyński nie zauważył, że sytuacja polityczna się zmieniła. To PiS potrzebuje Konfederacji, a nie Konfederacja PiS-u”, „Kaczyński próbuje skleić mnie z Tuskiem. Nie podpiszę jego deklaracji, nie będę grać w jego grę!”. Albo: „Kaczyński i PiS zupełnie nie rozumieją, jak działa polityka zagraniczna. To kolejny powód, dla którego Konfederacja nie może podpisać ich deklaracji”. I na dodatek – jak pisze TVN24 – na kanale YouTube nazwał prezesa PiS „gangsterem politycznym”.
Na to zareagował Przemysław Czarnek: „Drogi Panie Pośle Sławomirze Mentzenie, oszalał Pan? Granice nawet niekulturalnej polemiki zostały przez Pana przekroczone wielokrotnie w tej wypowiedzi. Być może, jak Pan ochłonie, to dojdzie Pan do wniosku, że warto przeprosić, tak z ludzkich choćby powodów. A tymczasem proszę wykreślić mnie z listy gości tzw. piwa z Mentzenem”. Mentzen odpowiedział: „Co za mięczak”, dodając emotikonę uśmiechu.
2. Laura Dahlmeier nie żyje
Wybitna niemiecka biathlonistka, mistrzyni olimpijska i medalistka mistrzostw świata Laura Dahlmeier w poniedziałek uległa wypadkowi podczas wspinaczki w Karakorum na sześciotysięcznik Laila Peak. Jak podają niektóre media, została uderzona spadającym głazem, inne doniesienia mówią o lawinie, która zeszła w rejonie górskiej akcji.
Przez dwa dni próbowano na różne sposoby zorganizować akcję ratunkową, ale warunki pogodowe bardzo mocno ją ograniczały. Kiedy udało się w końcu dotrzeć na miejsce tragedii, potwierdziły się przypuszczenia z wtorku – Niemka zginęła, jej partnerka wspinaczkowa została uratowana.
Osoby związane z Dahlmeier poinformowały w specjalnym komunikacie: „Akcja ratunkowa zakończyła się niepowodzeniem. Laura Dahlmeier wyraźnie i na piśmie zdecydowała, że w takiej sytuacji nikt nie powinien ryzykować życia, aby ją ratować. Jej życzeniem było pozostawienie ciała na górze. Najbliżsi proszą o uszanowanie ostatniej woli Laury”. Laura Dahlmeier miała 31 lat.
3. Trzęsienie ziemi i tsunami
U wybrzeży Kamczatki o godz. 11:25 czasu lokalnego (o 1:25 polskiego) 29 lipca zatrzęsła się ziemia. Było to jedno z najsilniejszych dotychczas zarejestrowanych trzęsień, jego magnituda wyniosła 8,8 st. Po głównym wstrząsie zarejestrowano wiele słabszych wtórnych.
Największym zagrożeniem w środę pozostawały fale tsunami. Te, które uderzyły w Siewiero-Kurilsk w Rosji, przekroczyły wysokość 3 m. W środę dotarły do amerykańskich stanów Waszyngton, Kalifornia i Oregon. Najwyższa zaobserwowana w Kalifornii dobiła do Crescent City i miała 1,09 m, podało National Tsunami Warning Center. W najtrudniejszej sytuacji byli mieszkańcy niewielkich wyspiarskich krajów Pacyfiku, gdzie fale mogły przekroczyć wysokość 2 m.
Jak przypomina na Polityka.pl Michał Rolecki, najwięcej ofiar śmiertelnych – niemal ćwierć miliona – przyniosło tsunami 26 grudnia 2004 r. Wywołało je podwodne trzęsienie ziemi na Oceanie Indyjskim o magnitudzie 9,1. Według sejsmologów było to trzecie pod względem siły trzęsienie ziemi od 1900 r., od kiedy prowadzi się ciągłe obserwacje sejsmiczne. Fale tsunami najpierw dotarły do wybrzeży Indonezji. Sięgające 15 m, niszczyły nadmorskie miejscowości, chętnie odwiedzane o tej porze roku przez turystów. Dotarły także do Sri Lanki, Indii i Tajlandii. Mniejsze zniszczenia odnotowano w Malezji, Mjanmie, na Malediwach, Seszelach i w Somalii.
4. Tusk o wojnie i wyborczych obietnicach
„Staram się być ostrożny w opisywaniu rzeczywistości. Tej konkretnie z dzisiaj i tej, która nastąpi jutro, bo 2027 to jest jutro. Naprawdę nie chcę nikogo straszyć, ale chciałbym, żeby wreszcie też wszyscy bez wyjątku zrozumieli, że my żyjemy w czasach wojny tuż obok i w czasach przedwojennych” – mówił w środę w TVN24 premier Donald Tusk. „Ten konflikt globalny się dzieje już, on właśnie się rodzi na naszych oczach i ma bardzo konkretne konsekwencje w życiu codziennym tu, w Polsce” – dodał.
Tusk odpowiadał także na pytania w sprawie przyszłości Radosława Sikorskiego. Czy może być następcą szefa rządu? – pytał Piotr Kraśko. „Wszystko jest możliwe” – usłyszał w odpowiedzi. Premier został też zapytany o jedną z obietnic PO z ostatniej kampanii parlamentarnej, czyli podwyższenie do 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku.
„Kiedy będziemy gotowi z projektem kwoty wolnej od podatku i z timingem, tzn. w jakim czasie, ile, to dokładnie o tym poinformuję. Na pewno na 2026 r. tego nie będzie – stwierdził Tusk. – Skoro wydajemy najwięcej w Europie na armię, bo mamy realne zagrożenie, mamy tutaj wojnę w środku hybrydową, a tuż za granicą wojnę regularną, to tych pieniędzy, które wydajemy na zbrojenia, na polskie bezpieczeństwo, jest dużo więcej, niż zakładałem, że będziemy musieli wydać” – uzasadniał.
5. Świątek w Montrealu lepsza z gema na gem
Najlepsza polska tenisistka awansowała właśnie do trzeciej rundy turnieju w Kanadzie. Świetny wynik (6:3, 6:1) nie w pełni oddaje przebieg spotkania – mierzyła się co prawda z kwalifikantką Guo Hanyu z Chin, ale musiała znaleźć swój rytm i mocno poprawić serwis. W drugim secie popełniła już tylko cztery niewymuszone błędy i zagrała 21 winnerów (punktów bezpośrednich), kilka naprawdę spektakularnie.
Pierwsze mecze na kolejnych turniejach i nawierzchniach to zawsze przetarcie i sprawdzian, niezależnie od tego, kto stoi po drugiej stronie siatki. Coś o tym wie Włoszka Jasmine Paolini, która w Montrealu uległa sensacyjnie Japonce Aoi Ito (110. w rankingu WTA). Na kanadyjskich kortach pierwszy raz spotkały się też Coco Gauff i Danielle Collins. Wygrała ta wyżej notowana (czyli Coco), ale popełniła po drodze 23 podwójne błędy serwisowe. To jeden z rekordów w kobiecym tourze.
Iga w Montrealu może tylko zyskać – rok temu na ten turniej nie dotarła, bo zbierała siły po paryskich igrzyskach.