Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Deszymonizacja

Deszymonizacja. Co zostanie z Polski 2050? Hołownia z poharatanymi ambicjami szkodzi, jego ego cierpi

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Szymon Hołownia. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Szymon Hołownia. Hubert Mathis/Zuma Press / Forum
Wbrew sceptykom Polska 2050 dopięła swego i przetrwała wybory. Co prawda jedynie własne, a nie powszechne, niemniej w obecnej sytuacji to też nie lada wyczyn. Pytanie, czy po głównych wstrząsach nie nadejdą wtórne.

Polska 2050 pozostaje najbardziej kruchym ogniwem rządzącej koalicji. Nowa szefowa jest osobiście skonfliktowana z premierem, a do tego jej pomysł na funkcjonowanie w koalicji sprowadza się do utrwalenia konfliktu programowego. Niezależnie od intencji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz jest to strategia niebezpieczna dla stabilności całego układu politycznego. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić jej praktyczną realizację w sytuacji, kiedy stojąca za liderką formacja jest tak słaba i podzielona.

Pełczyńska-Nałęcz wygrała partyjne wybory niewielką przewagą nad Pauliną Hennig-Kloską, co nie daje jej silnego mandatu. W sumie Polska 2050 podzieliła się pół na pół. W jakiejś mierze ów podział przebiegał wzdłuż personalnych sympatii bądź antypatii, chociaż przy okazji wyłonił się w trakcie rywalizacji również spór programowy.

Z lansowanym przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz konceptem formacji „sprawczej”, która wykorzystując swoje wpływy w rządzie, forsuje własne projekty. Bez czytelnego ideologicznego klucza, gdyż kryterium ma być społeczna użyteczność. Alternatywę stanowił projekt ideologiczny partii reprezentującej głównie przedsiębiorców, która broni swobód gospodarczych.

Ale w głębszej warstwie był to tak naprawdę spór o sposób funkcjonowania w koalicji. Zwyciężył model antagonistyczny, polegający na ciągłym przepychaniu się, naciskaniu na Donalda Tuska i jego ministrów, publicznym obnażaniu jego skłonności do programowej mimikry, wiecznym odróżnianiu się. Nic dziwnego, że premier sprzyjał nieporównanie lojalniejszej Hennig-Klosce, która po nieudanej samowolce z ustawą wiatrakową na początku urzędowania w resorcie klimatu postawiła na współpracę. Nieprzypadkowo Pełczyńskiej-Nałęcz tak bardzo zależy na stanowisku wicepremiera.

Polityka 7.2026 (3551) z dnia 10.02.2026; Polityka; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Deszymonizacja"
Reklama