Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Atak na obronę

Co z SAFE? Trwa spektakl politycznej zajadłości. PiS dziś jest „mądry inaczej”

Rada Bezpieczeństwa Narodowego Rada Bezpieczeństwa Narodowego Wojciech Olkuśnik / East News
Szołowi hejterzy instrumentu SAFE bardzo go chwalili raptem kilka miesięcy temu i wytykali rządowi opieszałość w jego wdrażaniu. Teraz są „mądrzy inaczej”.

Trwa dawno niewidziany spektakl politycznej zajadłości, pogardy dla faktów i dezinformacji. Jego kulminacja wciąż przed nami, bo prezydent Nawrocki nie zakomunikował jeszcze, czy podpisze, czy zawetuje, czy też wyśle do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o funduszu umożliwiającym Polsce skorzystanie z pożyczek zaciągniętych przez Komisję Europejską na zbrojenia.

Mechanizm SAFE był głównym tematem ostatniej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, ale politycy prawicy nadal mają wątpliwości. Nie rozwiały ich wielogodzinne sesje sejmowych komisji, gdzie demagogia mieszała się z czepialstwem.

Polska walczy o SAFE

Rząd został ewidentnie zaskoczony skalą i koordynacją tego ataku. Przekonany o własnym sukcesie najwyraźniej nie przewidział wciągnięcia tej strategicznej kwestii w ideologiczną walkę. Popełnił też błąd, nie przedstawiając w uzasadnieniu ustawy szacunku kosztów i nieprecyzyjnie formułując część przepisów. To jednak da się naprawić. Trudniej będzie zatrzymać wzbierającą falę hejtu, łączącą niechęć do rządu, UE i Niemiec, z sekciarskim uwielbieniem „najlepszego uzbrojenia” z USA i Korei Płd., którego z SAFE kupić się nie da.

MON zapewnia, że zgodnie ze wskazaniami wojskowych pożyczki z Brukseli przeznaczy w większości na produkty z polskich fabryk, w tym tych z zagranicznym kapitałem, oraz długo odkładane zakupy z Europy, np. samolotów tankujących. Flagowymi zadaniami będą kolejne transze znanych wyrobów PGZ, jak wozy bojowe Borsuk, armatohaubice Krab czy system antydronowy San.

Nad planem, który miał dać wsparcie przemysłowi, wojsku i finansom publicznym, gromadzą się czarne chmury. Stawką jest ponad 180 mld zł, z czego 50 mld ma iść na zakupy, na które do tej pory nie było pieniędzy, a pozostałe 130 mld – na zastąpienie wcześniejszych wydatków tańszym kredytem, z 10-letnią karencją.

Polityka 8.2026 (3552) z dnia 17.02.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 5
Oryginalny tytuł tekstu: "Atak na obronę"
Reklama