Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Moralny trigger

Moralny trigger. Ten wątek upadku rządów Fideszu w mediach słabo się przebija

Pytam Węgrów, co takiego się stało, że to właśnie Magyar w ciągu zaledwie dwóch lat stał się twarzą opozycji. „Kegyelmi botrány”, skandal z ułaskawieniem – słyszę niemal od wszystkich swoich rozmówców.

Klęska Viktora Orbána wprawiła w euforię demokratów z całej Europy. Premier Tusk jako jeden z pierwszych przywódców UE pogratulował Péterowi Magyarowi, wskazując, że zwycięstwo Tiszy jest dowodem, iż można wygrać wbrew wszelkim przeciwnościom i w obliczu dużo silniejszych przeciwników. Wszystko to oczywiście prawda, ale diabeł – jak zwykle – tkwi w szczegółach. Warto o tym pamiętać półtora roku przed wyborami w Polsce, bo odrobienie węgierskiej lekcji może być przydatne dla wyborczej strategii KO. I to zarówno w kontekście powielania działań Tiszy, jak i – a może nawet przede wszystkim – unikania błędów Fideszu.

Zacznijmy od tego, co podkreślają sami Węgrzy: to nie Magyar wygrał tak wysoko. To Orbán i Rodzina – jak społeczeństwo nazywa mafijną strukturę Fideszu – wysoko przegrali. W entuzjastycznych komentarzach europejskich mediów dominuje przekonanie, że Magyar wniesie nową jakość do węgierskiej polityki i zawróci Węgry z prorosyjskiej drogi z powrotem na łono UE. Sami Węgrzy, choć szczęśliwi z konstytucyjnej większości, która zwiększa szanse na rozliczenie oligarchów Orbána i wprowadzenie szybkich zmian w kraju, mają jednak sporo obaw. Powtarza się stwierdzenie, że nie do końca wiadomo, kim naprawdę jest Magyar i jakie ma poglądy. Jeszcze pod koniec 2023 r. węgierscy opozycjoniści z Koalicji Demokratycznej byłego premiera Ferenca Gyurcsánya uważali, że Magyar nie ma szans na uzyskanie dobrego wyniku, tym bardziej że będąc mężem ministry sprawiedliwości Judit Vargi, przez lata był beneficjentem mafijnego systemu.

Pytam zatem Węgrów, co takiego się stało, że to właśnie Magyar, długo lekceważony przez innych polityków krytycznych wobec Fideszu, w ciągu zaledwie dwóch lat stał się twarzą węgierskiej opozycji.

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Moralny trigger"
Reklama