Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Kampanijne strachy

Kampanijne strachy. Czy Tuskowi zostanie tylko straszenie wojną, Kaczyńskim i Braunem?

Przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi „Rzeczpospolita” zapytała Polaków, jakie powinny być tematy kampanii. 37 proc. wskazało na inflację (latem 2023 r. wciąż dwucyfrową), a 17 proc. – na stan gospodarki (trzech na pięciu Polaków uważało wtedy, że rząd Morawieckiego nie daje tutaj szans na poprawę). Drożyznę jako temat bliski ludziom wziął na sztandary Donald Tusk i zapewne dziś z obawą, maskowaną narracją o roku przyspieszenia, patrzy na szaleństwa amerykańskiego prezydenta niosące ze sobą ryzyko recesji i powrotu wysokich cen. Może to być jeden z wyborczych tematów w 2027 r., ale nie musi; wiele zależy od cieśniny Ormuz i czarnych łabędzi. Spójrzmy zatem na to, co już jest na politycznej agendzie, a co z niej spadło.

PiS stanął przed powiatowymi szpitalami, być może przeczuwając, że wyczerpuje się ten układ, w którym obywatele żądają skrócenia kolejek do lekarzy, pretendenci do władzy gładko to obiecują, także w kampaniach prezydenckich, po czym wszystko zostaje po staremu – czemu nawet nikt się nie dziwi, jakby fatalna kondycja ochrony zdrowia była nam przyrodzona. Jeśli jednak Nowogrodzka i jej kandydat na premiera poświęcają temu zagadnieniu tak wiele czasu, to widać z badań im wyszło, że jesteśmy blisko masy krytycznej. Wyborcy mogą nie pamiętać, że PiS nie miał na tym polu sukcesów, za to wizja kobiet rodzących gdzie bądź i brak dostępu do badań diagnostycznych będą sugestywne.

Rządzący, rzecz jasna, na żadną reformę nie pójdą. Raz, że Tusk jedyną poważną zmianą systemową (podwyższenie wieku emerytalnego) za swojego łącznie już dziewięcioletniego premierostwa tak się sparzył, że nie zaryzykuje powtórki. Dwa, że reformy robi się w pierwszym roku kadencji, a nie na rok przed startem kampanii. Rząd będzie zatem liczył, że jakoś to będzie, a opozycja – że się na tym ostatecznie wywróci.

Polityka 19.2026 (3563) z dnia 05.05.2026; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Kampanijne strachy"
Reklama