Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Krakowski kocioł

Krakowski kocioł. Prezydent obalony, miasto czeka. Na zamieszaniu skorzystać może wielu

Obalony z funkcji prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. Obalony z funkcji prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. Artur Barbarowski / East News
Po referendum, które obaliło z urzędu prezydenta miasta, w statecznym Krakowie zawrzało. Zagotowało się też w kraju.

Kraków jest nie tylko drugim co do wielkości miastem Polski, ale też jedną z najszybciej rozwijających się metropolii. „Kraków należy do zaledwie kilku spośród 107 miast prezydenckich w wyludniającej się Polsce, których populacja rośnie, i to w najszybszym tempie” – powtarza tutejszy socjolog prof. Janusz A. Majcherek.

Podwawelski gród – tu akurat warto użyć tej frazy – jest też największą atrakcją turystyczną Polski; okupuje czołówki światowych rankingów miejsc wartych odwiedzenia. Dość powiedzieć, że w ubiegłym roku lotnisko w Balicach pobiło rekord – obsłużyło ponad 13 mln pasażerów. Miasto odwiedza ok. 15 mln gości rocznie. Dla stałych mieszkańców bywają uciążliwi, ale co roku zostawiają tu ok. 10 mld zł. Dzięki temu rozwija się sieć komunikacji publicznej i dróg (w tym rowerowych), powiększa zasób zieleni i oferta kulturalna oraz inne detale ważne w codziennym życiu lokalsów. Tymczasem w referendalnych rachunkach zwyciężyła znana z innych okoliczności opowieść o „mieście w ruinie”.

Czytaj też: Kraków to dla prawicy kiepskie miejsce do prężenia muskułów

Dlaczego poszło tak źle

Mogło się wydawać, że pozycja władz miasta jest nienaruszalna, zwłaszcza że prezydent Krakowa miał za sobą większość rady miasta, a na dodatek wpływy w stolicy, bo pochodzi z partii rządzącej. Tymczasem Aleksandrowi Miszalskiemu udało się, śladem Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, „po pijanemu przejechać na pasach zakonnicę w ciąży” (copyright Adam Michnik).

Faktycznie, obalony z funkcji prezydent Aleksander Miszalski nie należał (i to również zdaniem wielu z tych, którzy go przed dwoma laty na nią wybrali) do mistrzów zarządzania miastem.

Polityka 23.2026 (3567) z dnia 01.06.2026; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Krakowski kocioł"
Reklama