Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Podatki i datki

Preferuj w Google
Najwyższy podatek (32 proc. plus 9 proc. składki na zdrowie) płacą osoby, których zarobki oscylują wokół średniej krajowej, wynoszącej już ok. 10 tys. zł. Najwyższy podatek (32 proc. plus 9 proc. składki na zdrowie) płacą osoby, których zarobki oscylują wokół średniej krajowej, wynoszącej już ok. 10 tys. zł. Shutterstock

Podatkowe propozycje rządu mają nieco osłodzić poczucie krzywdy podatników PIT, którzy ponoszą największy ciężar utrzymania państwa. Czyli specjalistów zatrudnionych na umowę o pracę oraz drobnych przedsiębiorców, rozliczających się według progresywnej skali podatkowej.

Chociaż bowiem stawka 32 proc. podatku obowiązuje od czasów Polskiego Ładu, to próg, od którego nalicza się najwyższy podatek, pozostaje od tego czasu zamrożony na poziomie 120 tys. rocznych dochodów, mimo że ceny rosną. Według obliczeń CenEA (Centrum Ekonomicznych Analiz) gdyby go corocznie waloryzowano, powinien obecnie wynosić 170 tys. zł.

Realnie podatki tej grupy rosną wraz z inflacją, bo próg przekracza już coraz więcej osób, w 2025 r. było ich 2,4 mln, w tym nauczyciele, którzy do krezusów nie należą. Przekroczenie progu odebrało im podwyżkę, na którą tak długo czekali. Najwyższy podatek (32 proc. plus 9 proc. składki na zdrowie) płacą osoby, których zarobki oscylują wokół średniej krajowej, wynoszącej już ok. 10 tys. zł miesięcznie brutto.

Rząd chciałby tę niesprawiedliwość nieco złagodzić i proponuje, aby od dochodów 130–150 tys. zł rocznie obowiązywała nowa stawka 24 proc., a dopiero powyżej tej sumy 32 proc. Nie jest to zmiana rewolucyjna, bo zyskać można na niej niewięcej niż 3,6 tys. zł rocznie. Dotyczyłaby 3,5 mln osób.

Taki uzysk rozśmiesza tylko prawdziwych beneficjentów systemu podatkowego, którymi jest kilkumilionowa już rzesza tzw. ryczałtowców, którzy właśnie z powodów podatkowych zamienili etat na samozatrudnienie. Im realne podatki nie rosną, bo progresja ich nie dotyczy. Są to m.in. lekarze na kontraktach, architekci, pośrednicy w handlu nieruchomościami, programiści, zawody prawnicze. Jeśli ich roczne dochody nie przekraczają 2 mln euro, ich podatek wynosi 12, 14 lub jeszcze mniej procent.

Polityka 35.2026 (3579) z dnia 25.08.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 6
Reklama