Kult Karola
Kult Karola Nawrockiego. Ani on wielki, ani wyjątkowy. Ale ta kreacja i marketing mają siłę rażenia
W procesie uwznioślania prezydenta jedną z kulminacji była pierwsza rocznica przejęcia przez niego urzędu, potem także Święto Wojska Polskiego. Część tego zachwytu wygląda na szczery, zwłaszcza w mediach społecznościowych, ale widać też planowanie i sterowanie. Oto na szeroko udostępnianej fotografii ujęty nieco z dołu Nawrocki przemawia z mównicy na tle nieba, a z obłoku spływają świetliste promienie – w socialowych komentarzach pod zdjęciem podniosłe tony, doszukiwanie się głębokiej symboliki, przypominanie, że publiczność na żywo skandowała wówczas „Karol Wielki!”.
Inne ujęcie: Nawrocki przytulający małą dziewczynkę z biało-czerwonym wiankiem – „dzieci kochają prezydenta Nawrockiego”, ktoś dopisał: „Jego kochają wszyscy – dzieci kobiety, mężczyźni”, „Radość dzieciaków na tę rozmowę z prezydentem bezcenna”, „Bo prezydent jest normalny. Lubi spotykać się ludźmi i to nie są ustawki”. Także Nawrocki z wtulającym się synem: „zobaczcie to wzruszające zdjęcie (…). W rodzinie siła”.
A z drugiej strony – prezydent w wersji twardej, w obcisłej koszulce wyciskający ciężary, ćwiczący z oddziałem Formozy – „to gotowe zdjęcia wyborcze, jest niesamowity”, „ale kozak!” – komentarze na X. I zestawienie dwóch zdjęć, gdzie na tle jednostki specjalnej stoi Nawrocki, a wśród uczestników Parady Równości Trzaskowski i komentarz: „Dziękuję Ci Boże, że miałeś nas w opiece podczas tych wyborów”.
A poza tym „nasz prezydent to skromny człowiek”, „prezydent od świtu do nocy z Polakami”, „taka więź prezydent – Polacy nie zdarza się często”. Do tego dochodzi „naturalna” w kontakcie małżonka prezydenta, w jednym z wpisów zdjęcie prezydentowej robiącej selfie przed pałacem z podpisem: „Pierwsza Dama Marta Nawrocka blisko ludzi”, inne wpisy: „Dama z klasą”, „Polski wdzięk i piękno”, „Patriotka o subtelnym uroku”, „Nowoczesna Matka Polka”.