Przyznaję: publicznych wystąpień niektórych polityków PiS nie da się odzobaczyć. Myślę tu o obszczekaniu ministra obrony przez posłankę Chorosińską i ostrzelaniu pistoletem na farbę wrogich transparentów przez podskakującego na miesięcznicy smoleńskiej posła Macierewicza.
Zgadzam się, że epizody te mogą świadczyć o braku samokontroli u obojga posłów. Nie wykluczam, że są także desperacką próbą zwrócenia naszej uwagi na problemy, jakie Chorosińska i Macierewicz mają ze sobą. Niestety takie zachowania mogą być groźne dla innych; w końcu nie ma gwarancji, że pos. Chorosińska doprowadzona do ostateczności rządami Tuska nie pogryzie go kiedyś po tym, jak go obszczeka. Podskakujący Macierewicz jest w dodatku również zagrożeniem dla samego siebie, bo wywijając pistoletem na kolejnej miesięcznicy, zamiast trafić w transparent, może np. trafić się w głowę.
Z drugiej strony mamy demokrację i skoro prezes PiS chwali Macierewicza za to, że biega wokół pomnika smoleńskiego i strzela do transparentów, to niech sobie biega. Dla wszystkich lepiej, że biega, niż gdyby miał być ministrem obrony, likwidatorem jakichś służb albo utrzymywać podejrzane kontakty z osobami uchodzącymi za agentów Rosji. Niechby nawet biegając, odszczekiwał się swoim prześladowcom jak Chorosińska, ważne, żeby nie zrobił sobie krzywdy, bo jak go znamy, zaraz pójdzie do TV Republika pokazywać rany zadane przez reżim Tuska.
Jeśli idzie o tę telewizję, to uważam, że znalazła wreszcie swój model biznesowy. Świadczy o tym bezpośrednia transmisja ze zbiórki przekazywanych przez widzów pieniędzy, które pozwolą Republice na odniesienie spektakularnego komercyjnego sukcesu w postaci uzyskania przedłużenia koncesji. Dzięki temu będzie mogła transmitować przyszłe zbiórki, które z pewnością również okażą się sukcesami, co umożliwi Republice kolejne opłacenie koncesji w celu transmitowania zbiórek w następnych latach.