Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Dlaczego rząd ich nie ostrzegł

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Fakt, że posłance PiS nie zapewniono odpowiednich warunków do głodowania, to dowód, że w represjonowaniu opozycji rząd Tuska przekracza wszelkie granice.

Czytam, że minister Żurek odciął dopływ prądu w okupowanym przez posłankę Kurowską gabinecie prezesa AWS, uniemożliwiając jej przeprowadzenie głodówki w ramach interwencji poselskiej. Fakt, że posłance PiS nie zapewniono odpowiednich warunków do głodowania, to dowód, że w represjonowaniu opozycji rząd Tuska przekracza wszelkie granice.

Po rozpoczęciu głodówki Kurowska zaalarmowała, że rozładowuje się jej telefon, a nie ma prądu w gniazdkach. „Idę do łazienki, włączam prąd, a tam nie ma już prądu, światła tam nie ma. Biorę suszarkę, czy będzie mi suszyć, nie ma suszarki” – opisywała potworności, jakich doświadczyła. „I wtedy myślę sobie: co ja tam będę robić?”.

Zgadzam się, że głodowanie bez działającej suszarki i komórki nie miało sensu, bo skąd byłoby wiadomo, że Kurowska głoduje i nie zamierza się poddać, skoro nie mogła o tym nikogo informować. Trudno od poważnego polityka wymagać, żeby w takich warunkach przebywał w jakimś gabinecie, o głodowaniu nie mówiąc. Licząc na to, że rząd Tuska nie odważy się wyłączyć prądu w całym kraju, Kurowska po opuszczeniu gabinetu zdecydowała się kontynuować głodówkę. „Teraz jadę w pewne miejsce, gdzie będę dalej głodować” – poinformowała w rozmowie z TV Republika, nie podając adresu, żeby nie ułatwiać roboty ministrowi Żurkowi.

Poza wyłączaniem prądu politycy opozycji zarzucają Tuskowi, że rząd nie ostrzega ich przed rozmaitymi zagrożeniami, np. żeby nie brać kasy i drogich zegarków od przekręciarzy powiązanych z gangsterami, co według polityków PiS jest obowiązkiem rządu, bo „nikt nie powinien być narażony na to, by brać pieniądze od złodziei”. Zgadzam się, że skąd Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, miał wiedzieć, że nie wolno brać pieniędzy od aferzysty Krala, skoro go o tym nie poinformowano.

Polityka 39.2026 (3583) z dnia 22.09.2026; Felietony; s. 94
Reklama