Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Dzieci złe

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Wszystkie te opowieści mówią jedno: pogrążeni w kulcie racjonalności i technologii dorośli zatracili instynktowną zdolność wyczuwania zagrożenia, jaką mają zwierzęta i dzieci.

Widział pan to? – zapytała wzburzona sąsiadka, wskazując wózek dziecięcy pchany przez młodego mężczyznę.

– Zaszokował panią uchwyt na smartfon – odparłem domyślnie.

– A pana nie?

– Gdybym dziś był młodym rodzicem, przykleiłbym sobie telefon nawet do czoła, żeby karmienie albo usypianie było krótsze.

– Tylko co ono widzi na tym ekranie, skoro jeszcze nie mówi? Mnie babcia straszyła, że jak będę gapić się za długo w lustro, pokaże mi się tam diabeł. Śmiałam się z tego, wspominając dzieciństwo, ale ostatnio przestałam.

Miotamy się w bezradnej wściekłości, aby dopaść „coś”, co przez ekrany komputerów i telefonów krzywdzi nasze dzieci, a niektóre czyni zdolnymi do zabijania. Niestety, to nie ekran, ale dziecięcość dziecka jest portalem, którym chętnie wyłażą na świat potwory. Odkryliśmy to w XVIII w., kiedy zaczęto rozumieć, że dzieciństwo jest kluczową fazą dojrzewania człowieka i nie można zostawiać rodzinie monopolu na wychowanie, bo będzie ono replikować dorosłych, którzy je krzywdzą lub rozpieszczają.

Zgodziliśmy się, że państwo musi się wtrącić, poddając dziecko opiece systemowej, przede wszystkim w zakresie zdrowia, higieny, wychowania oraz wykształcenia. Romantyzm odrzucił oświeceniowy projekt pedagogiczny. Uznał, że szkoła i tresura społeczna niszczą w dziecku spontaniczność, wrażliwość, ufność, a i tak nie uwolnią jego umysłu spod władzy mrocznych sił.

– Dlaczego, synku, odwracasz wzrok?
– Nie widzisz, tato? Popatrz tam, w bok.
Król olch mnie wabi, korona mu lśni.
– To tylko mgła. Coś ci się śni.
J.W. Goethe, „Król Olch”, przeł. Antoni Libera

Ojciec racjonalista tłumaczy dziecku, że to fejk, instaświat; bierze synka w ramiona, wynosi z ciemnego pokoju.

Polityka 44.2026 (3588) z dnia 27.10.2026; Felietony; s. 91
Reklama