Życie pozagiełdowe
Polaków w londyńskim City obowiązuje standard: długie godziny pracy, ostentacyjna konsumpcja, piątki, kiedy pije się drinki i wymienia wizytówkami. Elementem kodu staje się też pochylanie nad rodakami, którym sukces nie był jeszcze dany.

Siedem lat temu Paweł Czupryna wylądował na dworcu Victoria i nie zapowiadał się na polskiego profesjonalistę w City. Miał 300 dol., 18 lat i świeżo zdaną maturę. Zanim więc dostał posadę maklera w Barclays Bank, rozwiązał kwadraturę ograniczeń imigracyjnych sprzed akcesji do UE. Człowiek nieuczący się nigdzie nie mógł dostać legalnej pracy. Żeby podjąć naukę w szkole, musiał mieć pieniądze, których nie mógł legalnie zarobić.
 

Paweł Czupryna, makler z Barclays Bank.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną