Pomoc na przemoc
Zmasakrowany 3,5-letni chłopiec, kilka dni później kolejna tragedia: 2-miesięczna skatowana przez ojca dziewczynka walczy ze śmiercią w szpitalu... To się robi jakaś przerażająca polska specjalność.

 

Nie można zadekretować zaufania społecznego, solidarności i czujności. One mogą wyrosnąć powoli na udanym prawie. Gotowe strukturalne rozwiązania od lat leżą w odpowiednich ministerstwach i czekają na sygnał od polityków. Nie taki, oczywiście, jak wygłoszona przy okazji śmierci małego Bartka teoria eksmarszałka Sejmu Marka Jurka o szkodliwym wpływie konkubinatu na długość życia dziecka.

Zacznijmy wreszcie rozmawiać o tym, co zrobić z wielomilionową armią obywateli zepchniętych na margines społeczny, sfrustrowanych i zdegenerowanych, którzy nie potrafią zadbać ani o siebie, ani o swoją rodzinę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną