Kraj

Mecenas Giertych w opałach

Okręgowa Rada Adwokacka bada, czy Roman Giertych nie złamał zasad etyki adwokackiej. Jeden z działaczy ruchu narodowego twierdzi, że mecenas Giertych przy rejestracji partii w 2001 r. posługiwał się sfałszowanymi dokumentami.

Przez wiele lat prokuratury i sądy badały sprawę fałszerstw związanych z rejestracją partii LPR. Warszawskiej prokuraturze udało się bezspornie dowieść jedynie tego, że na jednej z list obecności dołączonej do wniosku rejestracyjnego został sfałszowany podpis Waldemara Wyrostkiewicza. (W związku z tym Wyrostkiewicza, który dziś jest pracownikiem biura poselskiego posła PiS Bogusława Kowalskiego, prokuratura oskarżyła o składanie fałszywych zeznań).

Siedem miesięcy temu Konrad Rękas poinformował o tym Radę Adwokacką i zażądał przeprowadzenia postępowania dyscyplinarnego wobec mecenasa Giertycha, który, jego zdaniem, przed warszawskim sądem okręgowym nie tylko posługiwał się sfałszowanymi dokumentami, ale też świadomie wprowadził w błąd sąd, wyłudzając postanowienie o rejestracji LPR. Kilka tygodni temu wszczęto w tej sprawie postępowanie wyjaśniające i poproszono Giertycha o pisemne wyjaśnienia.

Jakub Jacyna, rzecznik ORA, mówi, że dopiero po uzyskaniu tych wyjaśnień rada będzie mogła zdecydować o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego i zbadać, czy mecenas Giertych nie sprzeniewierzył się kodeksowi etyki adwokackiej.

  

Reklama

Czytaj także

Rynek

Maseczki pseudoochronne

Czy to bal maskowy, czy raczej taniec śmierci? Rząd każe nam nosić maseczki, ale już nie dba o to, co trafia na rynek. Czy maseczki sprzedawane w aptekach i sklepach naprawdę nas chronią?

Violetta Krasnowska
18.01.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną