Teraz fiesta
Pięć lat nas straszyli. Rywinem, korupcją, agentami, układem, Ruskimi, Niemcami, Brukselą. Aż wreszcie tak nas nastraszyli, że mało kto się już czegokolwiek boi. Wygląda na to, że Wojna Pięcioletnia właśnie się niepostrzeżenie skończyła.

Ta wojna wybuchła z aferą Rywina, a zgasła po ostatnich wyborach. Najzagorzalsi rycerze tego jeszcze zza spuszczonych przyłbic nie widzą, jeszcze rzucają przetarte rękawice, wciąż zakuwają się w pokrzywione zbroje i krzyżują poszczerbione rapiery, ale mało kogo to tego lata obchodzi.

Doktorzy Cenckiewicz i Gontarczyk planowali chyba właśnie teraz rozegrać ostatnią wielką bitwę, waląc z kolubryny w monument Lecha Wałęsy, ale czas przyszedł taki, że nawet kolubryna ziewa, gdy jej pakują lustracyjne kule.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną