Konstytucja a kindersztuba
Obecnie nie ma żadnej politycznej możliwości dokonania zmian w Konstytucji RP, choć pomysły sypią się jak z rękawa.

Pomysły dotyczące zmian konstytucji sypią się jak z rękawa. Wspólną ich cechą jest to, że rodzą się bez ładu i składu jako odpryski kolejnych politycznych konfliktów. Wspólną ich cechą jest również to, że stwarzają zupełnie nieprawdziwe przekonanie, iż ustawą zasadniczą można opisać każdą sytuację, zmienić ludzkie charaktery, może nawet uczyć grzeczności i dobrych manier. Jak opisać sytuację, w której prezydent, który jeszcze rok temu uważał, że spotkanie z ambasadorami jest mu zupełnie niepotrzebne (tak uznała ówczesna minister spraw zagranicznych Anna Fotyga), teraz nagle ambasadorów, którzy zjechali się na roboczą naradę w MSZ, podejmuje w świetle kamer i na dodatek wykłada im swoje credo w kwestiach polityki zagranicznej, bardzo odmienne od tego, które prezentuje rząd?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną