Kopacz Ewa

Kobieta czołg
Gdyby jej mąż miał więcej szczęścia w polityce, do tej pory leczyłaby dzieci w szydłowieckiej przychodni

Pierwsze strony gazet jej nie pociągały, a na fotelu ministra zdrowia zasiadła dlatego, że hołduje dewizie: ja wam pokażę. To Kopacz, jak o nim mówi – czyli mąż – chciał zaistnieć w polityce. W 1997 r. wystartował do Sejmu z radomskiej listy Unii Wolności. Ewa zaangażowała się w jego kampanię całym sercem i rodzinnymi oszczędnościami – poszły na amatorskie ulotki. Te druki i organizowane przez nią poparcie miejscowej służby zdrowia przyniosły drugi wynik w okręgu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną