Straszyli Unią. Mieli rację?

Czy ktoś przyzna, że się mylił?
Pięć lat Polski w Unii Europejskiej to za mało, by ogłaszać końcowy triumf. Ale wystarczająco, by stwierdzić, jak wiele czarnych proroctw się nie spełniło.
THIERRY SUZAN/Forum

Okres negocjacji akcesyjnych (w sprawie przystąpienia do UE), a potem kampania przed referendum w 2003 r. były czasem nieustannych ataków na Unię i polski w niej udział. Marginalne prawicowo-narodowe ugrupowania w ogóle odrzucały przystąpienie do Unii, Samoobrona i LPR stawiały niemal zaporowe warunki, a PiS mnożył wątpliwości i stale krytykował negocjacje, zwłaszcza że duża ich część i sam finał przypadły na kadencję, kiedy u władzy był SLD.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną