Jazda polska
Zamiast kryzysowej fali powrotów Polaków, mamy nowe zjawisko migracji za okazją. Rodacy jeżdżą, gdzie się da, gdzie tylko czeka praca. Socjologowie już to nazwali: emigracja cyrkulacyjna.

Gdy Marta zauważy na skrzyżowaniu przechodnia, który się zgubił, zaraz pyta, czy może jakoś pomóc. Nauczyła się tego w Londynie, gdzie mieszka od sześciu lat. W Polsce denerwuje ją nieuprzejma konduktorka w pociągu czy kichająca sprzedawczyni wędlin. Ale przyjeżdża na dwa, trzy tygodnie, bo tu czuje się u siebie. Gdy już się nasłucha w pociągu, dlaczego bez wezwania nie okazuje legitymacji, chce wracać do Londynu. Jest jedną z rzeszy polskich migrantów, którzy od kilku lat krążą za pracą po Europie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną