Sędziowie od życia
Powoływanym 30 lat temu sądom rodzinnym towarzyszyły wielkie nadzieje. Miała powstać nowoczesna instytucja, która mądrze pomoże i otoczy opieką zagrożone rodziny. Dziś pod ich kuratelą żyje ponad 200 tys. dzieci, ale opieka i pomoc w sądowej wersji często pozostają fikcją. Pokazał to dobitnie głośny ostatnio przypadek 8-letniej Weroniki z domu dziecka we Wschowy, zgwałconej i uduszonej przez starszego kolegę, którego sąd rodzinny, mimo alarmów, nie przeniósł w porę do innej placówki.

Sądy rodzinne - realna pomoc czy legislacyjna fikcja? Zapraszamy do dyskusji na forum akcji NIEPOMAGALNI!


 

Wiceprezes sądu rejonowego w Lesznie szuka jeszcze odpowiedzi na pytanie, dlaczego jego podwładny Maciej Świętek miesiącami nie podejmował decyzji, by osieroconego, zaburzonego, agresywnego Kamila zabrać z domu dziecka.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną