Zmarł legendarny przywódca powstania w getcie

Marek Edelman - autorytet niezłomny
Marka Edelmana wspomina autor jego biografii.

„Od początku niczego innego nie robię, tylko decyduję o ludzkim życiu” – mawiał. Faktycznie: najpierw w getcie warszawskim musiał wybierać, kogo z przyjaciół, gdy było to możliwe, wyprowadzić z Umschlagplatz, czyli przynajmniej na jakiś czas uratować od śmierci. Jako komendant powstania w getcie odpowiadał za życie podwładnych. A potem, jako lekarz wielokrotnie podejmował nowatorskie terapie w beznadziejnych, zdawałoby się, przypadkach. „Jeśli przeżywało pięciu z dziesięciu chorych, to już był sukces.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną