Prezydent Kaczyński i handel bronią

Afera jagiellońska
Jeśli w sprawie rakiet jest jakiś wątek wymagający wyjaśnienia, to nie hipokryzja Wassermanna ani uczciwość El-Assira, tylko rola Pałacu Prezydenckiego w eksporcie broni do Gruzji.

"Wprost”, powołując się na CBA, opisało aferę stoczniową, „Gazeta Wyborcza” zaś, powołując się na ABW, opisała aferę rakietową. W największym skrócie: handlarz bronią, który w imieniu Katarczyków stanął do nieudanego przetargu o polskie stocznie (afera stoczniowa), to ten sam Abdul El-Assir, który w 2007 r. poleciał do Tbilisi z zastępcą szefa Kancelarii Prezydenckiej Robertem Drabą, by sprzedawać Gruzinom polskie rakiety Grom.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną