Dokąd chce Donieck?

Tak zwane nauki społeczne tym różnią się od „ścisłych”, że można za pomocą ich odpowiednio użytych narzędzi udowodnić, przy zastosowaniu zgoła niewidocznych dla laika manipulacji, prawie wszystko, a jeśli już istnieje polityczne zamówienie, to właściwie wszystko bez wyjątku. Artykuł Wacława Radziwinowicza w „Gazecie Wyborczej” z 22 kwietnia 2014 r. pod symptomatycznym tytułem: „Donieck nie chce do Rosji” (zaraz do tego wrócimy), ilustruje mapka zatytułowana ambitnie „Mniejszość rosyjska w krajach byłego ZSRR”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj