Felietony Ludwika Stommy

Ośmioletnia męczennica

FoKa/Forum

Jak to było w PRL, kiedy chciało się wyjechać poza granice ukochanej ojczyzny? Paszport spoczywał na półkach odpowiedniej instytucji, skąd można było go ewentualnie wydobyć, ukazując odpowiednie zaproszenia, zaświadczenia i poświadczenia, które wystarczały albo i nie. W moim osobistym przypadku na ogół nie, gdyż w latach 1968–72 i potem 1974–79 miałem „plombę na papier”, czyli zakaz wyjazdu z kraju.

Nie bardzo zazdrościłem uprzywilejowanym, z dokumentem już w rękach, gdyż wtedy dopiero zaczynała się droga przez mękę.

Polityka 45.2014 (2983) z dnia 04.11.2014; Felietony; s. 112
Reklama