Felietony Ludwika Stommy

Wielki marsz

Za dawnych lat w Moskwie podczas pochodów pierwszomajowych, w rocznice rewolucji czy innych wielkich wydarzeń na murach mauzoleum zbierał się areopag starców i pozdrawiał lud zwiędłymi rączkami. Widowisko to wydawało się może komiczne niewtajemniczonym obserwatorom, dla kompetentnych sowietologów stanowiło jednak bezcenne źródło wiedzy. Kto stoi bliżej pierwszego sekretarza, kogo odsunięto o parę miejsc albo – o zgrozo – przestawiono do drugiego szeregu i kto wszedł na jego miejsce.

Polityka 5.2015 (2994) z dnia 27.01.2015; Felietony; s. 88