Passent, czyli maszyna w ogniu walki

Maszyna w ogniu walki
Wiele lat temu, za głębokiej komuny, Daniel Passent napisał, że jedyną rzeczą, w którą wierzy naprawdę, jest maszyna do pisania. W co wierzy dzisiaj autor wydanego właśnie zbioru felietonów „Pod napięciem”?
Leszek Zych/Polityka

W książce zawierającej teksty publikowane w „Polityce” w latach 2002–2009 spotkamy ten sam co kiedyś niezawodny zmysł obserwacji, ostre poczucie humoru, precyzję słowa. Jeśli jednak coś się w tym pisarstwie zmieniło, i to gruntownie, czyniąc z „Pod napięciem” pozycję nową i wartą osobnego zastanowienia, jest nim właśnie przytoczone wyżej autorskie credo.

Wiara bowiem w maszynę do pisania oznacza wiarę w głos rozsądku, a także w bezwzględną wartość logicznej, indywidualnej opinii, zdolnej prześwietlić i zdemaskować niedorzeczność.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną