Cannes 2010: relacja piąta

"Socjalizm" Jean Luc Godarda niewypałem
"Socjalizm" 80-letniego Jean Luc Godarda miał wstrząsnąć festiwalem, a okazał się jego największym rozczarowaniem.

O filmowym eseju, prawdopodobnie ostatnim w karierze francuskiego klasyka, mówiło się, że będzie rozliczeniem z grzechami jego młodości. To właśnie on z grupką zbuntowanych reżyserów doprowadził do zerwania canneńskiego festiwalu w 1968 r.

Sympatyzował z komunistami. Sołżenicyna nazywał kłamcą. Długo nie chciał wierzyć w stalinowskie zbrodnie. Kręcił lewicowe agitki popierające Mao.

Nic dziwnego, że oczekiwania były spore. Co stary mistrz ma do powiedzenia na temat socjalistycznej utopii po upadku berlińskiego muru, po rozpadzie ZSRR, po ogłoszeniu końca historii?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną