Mea pulpa

Słup milowy
Radosław Majdan pozostaje najbardziej aktywnym przedstawicielem show-biznesu. W minionym tygodniu w życiu Radzia pojawił się kolejny milowy słup.

Autorski zapach w postaci wody toaletowej. Emporio Majdani ma być sportowy, męski, związany z karierą autora. Każdy, kto był kiedyś w męskiej szatni po meczu, wie, czym to pachnie.

• W „Vivie!”Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor „po raz pierwszy razem”. Para wcześniej nie udzielała wywiadów razem. A dlaczego, tego dowiadujemy się po przeczytaniu. Jak napisała mi kiedyś w szkole podstawowej nauczycielka pod domowym wypracowaniem: „Gdyby wyrzucić te wszystkie słowa, byłoby sporo miejsca na myśli”.

• Kto chce, niech wierzy, kto chce, niech nie wierzy. Ale jednak. Do gry o gust narodu wraca wykonawca ukrywający się pod pseudonimem Norbi. Człowiek, który z gadania w piosenkach uczynił swój atut, milczał od lat. Teraz wraca z tanecznym numerem zatytułowanym „Kula się kręci”. No, rzeczywiście, artysta ostatnio trochę przytył.

• Jest. Pojawił się wreszcie. Nowy singiel pani Dody zwiastujący jej nowe oblicze, styl, jakość i wymiar. Rzeczywiście jest inaczej. Bardziej elektrycznie i tanecznie, choć trudno zgadnąć, w jakim języku. Piosenka brzmi jak nalot dywanowy wibratorów na Drezno. Ewidentnie będą ofiary.

• W mediach zawrzało na temat ciąży pierwszej Isabel obojga narodów. Oczywiście chodzi o panią Marcinkiewicz nr 2. Para pojawiła się na meczu siatkówki mężczyzn Polska-Argentyna we Wrocławiu, na którym wszyscy, obok dobrej gry naszych, dostrzegli, że Isabel – yes yes yes – jakby okrąglejsza. Premiera dziecka premiera wkrótce.

• Tytus, dwudziestodwuletni syn Zbigniewa Hołdysa, ujawnił ostatnio prasie, dlaczego nie został osiedlowym żulem, tak jak podczas swej bujnej młodości czcigodny tatulek. „Mieszkamy na zamkniętym osiedlu – opowiada zatroskany syn. – Tam się nie da żulić”. I tak właśnie, kur..., zdycha tradycja.

• W „Playboyu” wywiad z Anią Przybylską. Samo czytanie jej słów jest już jak seks przez Internet. Prawie satysfakcjonujące. Dziennikarze zapytali aktorkę, co sądzi o Dniach Cipki. „Super. Ale jak je świętować. Raz w roku z gołą zofią paradować po Piotrkowskiej? Chyba zacznę namawiać wszystkie swoje koleżanki. Mogłybyśmy pokazać kilka zofii naraz”. Zawsze twierdziłem, że Ziemia Obiecana kiedyś zrealizuje obiecanki.

• No to mamy showbiznesową rekordzistkę. Paulina Młynarska, fajniejsza siostra swojej siostry, rozwiodła się po raz czwarty. Szczęśliwym wybrankiem był Michael Moritz, prezenter radiowy. Powodem rozwodu, jak podała prasa, pracoholizm małżonki. Podobno Paulina pracuje już nad nowym małżeństwem.

• Ciekawą informację ujawniła ostatnio córka Tadeusza Drozdy, Joanna. Joanna grała sklepową Elwirę w serialu TVP „Dom nad rozlewiskiem”. Okazuje się, że w stosunku do pierwowzoru książkowego jej postać jest bardzo utemperowana. Mało tego. Jak ujawniła aktorka, telewizja cenzuruje także serial o zakonnicach „Siostrzyczki”. Jak tak dalej pójdzie, to z całkiem innego filmu znikną słynne słowa: „A po maturze chodziliśmy na kremówki”.

• Do mety dobiegła epopeja życiowo-drogowa modelki Ilony Felicjańskiej. Za dionizyjską jazdę samochodem na paliwie spirytualnym Sąd Okręgowy w Warszawie skazał ją na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. To wychodzi dość tanio. Niecałe cztery miesiące za promil.

• Z dnia na dzień powiększa się krajowa obsada amerykańskiej produkcji „Imperium zbrodni dla opornych”. W filmie role dostali już Borys Szyc (zagra za ziemię), Weronika Rosati (zagra za każdą cenę), a teraz także Danuta Stenka. Aktorka zagra matkę głównego bohatera, czyli Gary’ego Oldmana. Co prawda Oldman jest trzy lata starszy od swej filmowej mamusi, ale jak ktoś w Los Angeles zatrudnia polskich aktorów, to brak sensu jest zrozumiały.

• Ciekawie o swojej motywacji do bycia aktorem opowiedział ostatnio Wojtek Mecwaldowski, jedno z największych odkryć w tym zawodzie ostatnich lat: „Mam klasyczne ADHD. Jak zobaczyłem Louisa de Funčsa, wiedziałem, że nie mogę robić nic innego. On wraz z Kaczorem Donaldem i Chaplinem są najwięksi”. Trudno się dziwić, że ktoś z takimi horyzontami bez problemu zaistniał w filmie „Ciacho” jako Ciasny Wiesiek.

• Cezary Pazura zakończył zdjęcia do swego debiutu reżyserskiego, czyli filmu zatytułowanego „Weekend”. Będzie to obraz sensacyjny – połączenie abstrakcyjnego humoru i mocnej akcji. Podobno kaskaderzy występujący u Pazury wcześniej pracowali w „Casino Royale”. Ale nie to stanowi o atrakcyjności „Weekendu”. Będzie to bowiem jedyny polski film, w którym nie zagrają Szyc, Karolak czy Adamczyk. To jest dopiero kaskaderka. 

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną