Apichatpong Weerasethakul, tajski nowator kina

Sztukmistrz z Bangkoku
Apichatpong Weerasethakul − warto zapamiętać to trudne nazwisko. Tajski reżyser jest bowiem największym nowatorem współczesnego kina.
Apichatpong Weerasethakul. Tego nazwiska warto się nauczyć na pamięć (wiemy, łatwo nie będzie...)
AFP

Apichatpong Weerasethakul. Tego nazwiska warto się nauczyć na pamięć (wiemy, łatwo nie będzie...)

O 41-letnim artyście zrobiło się głośno pół roku temu, gdy odbierał najwyższe autorskie wyróżnienie, Złotą Palmę w Cannes, za tajemniczą baśń o reinkarnacji „Wujek Boonmee, który potrafi przywoływać swoje poprzednie wcielenia” (film wchodzi właśnie do kin studyjnych). Odważny werdykt, nagradzający eksperyment, będący częścią multimedialnego projektu Primitive, który składa się z instalacji wideo, filmów krótkometrażowych oraz poetyckiej książki, nie był pomyłką.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną