Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Tytaniczny horror

Recenzja gry: "Dead Space 2"

materiały prasowe
„Dead Space 2” oferuje jeszcze więcej tego, co spodobało się graczom w pierwszej części.

Dead Space 2, Wydawca: Electronics Arts, Platforma: PC, Xbox 360, PS3

Bezkresna pustka kosmosu. Przypadkowy bohater. Tajemnicza baza, której załogę wymordowano w makabrycznych okolicznościach. Strzępki notatek, nagrań audio i wideo porozrzucane po kątach. Niepokojące odgłosy dobiegające z kratek wentylacyjnych. Przypadkowo(?) znaleziony karabin plazmowy. Znacie? Znamy. To posłuchajcie.

Z tego schematu autorzy scenariuszy filmów i gier z gatunku SF wyssali już chyba wszystko, tak jak potwory – powołane przez nich do życia – które wysysają mózgi niewinnych ofiar. A jednak po trzech latach inżynier Isaac Clarke powraca. Po traumatycznych przeżyciach na statku wydobywczym Ishimura przechodzi rehabilitację na Tytanie, jednym z księżyców Saturna. Oczywiście – zgodnie z żelaznym prawem gatunku – fatalne przeznaczenie musi podążyć za nim.

„Dead Space 2” oferuje jeszcze więcej tego, co spodobało się graczom w pierwszej części – efektownego horroru, w którym zadaniem gracza jest po prostu przeżyć. Twórcy bardzo się starali, aby fabuła gry nie była kolejnym odgrzewanym kotletem. Niestety, pomimo wprowadzenia do opowieści wątków psychologicznych (a nawet psychiatrycznych, bo mierzyć się musimy również z halucynacjami Clarke’a), nie do końca im się to udało. Jeśli szukać porównań z kinem, „Dead Space” jest niczym jedna z części „Obcego”. Kolejne – jak się domyślamy – to tylko kwestia czasu.

Electronics Arts
Polityka 09.2011 (2796) z dnia 25.02.2011; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Tytaniczny horror"
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Następca? Co się dzieje między Nawrockim a Kaczyńskim. Ten drugi na pewno ma kłopot

Karol Nawrocki po stu dniach prezydentury jest najpopularniejszym politykiem prawicy. Budowaniu jego pozycji pomaga ostry konflikt z rządem, ale też kłopoty w samym PiS. Prezydent do obrony polityków partii Kaczyńskiego się nie pali i dzięki temu zachowuje popularność wśród elektoratu Konfederacji czy braunistów.

Anna Dąbrowska
03.12.2025
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną