Włącz się w kulturę!

Dziel (się) i twórz
Kultura przekształca się w przestrzeń wielkiego eksperymentu, w ramach którego powstają dziś nie tylko dzieła, lecz także nowe formy życia społecznego, gospodarczego i politycznego.
Czytając klasyków literatury, nie zapominajmy o przyziemnych sprawach...
Piotr Socha/Polityka

Czytając klasyków literatury, nie zapominajmy o przyziemnych sprawach...

Rząd Brazylii stworzył kilka narodowych programów, które poprzez kulturę zmniejszają społeczne nierówności. Jest to jedno z niewielu państw świata, w których w XXI to się udało.
Cultura Viva/Flickr CC by SA

Rząd Brazylii stworzył kilka narodowych programów, które poprzez kulturę zmniejszają społeczne nierówności. Jest to jedno z niewielu państw świata, w których w XXI to się udało.

W Brazylijskich miastach dzieci z rodzin biednych i bogatych spotykają się w odpowiedniku naszych domów kultury, aby wspólnie bawić się i tworzyć.
Cultura Viva/Flickr CC by SA

W Brazylijskich miastach dzieci z rodzin biednych i bogatych spotykają się w odpowiedniku naszych domów kultury, aby wspólnie bawić się i tworzyć.

To najważniejszy i najciekawszy ruch społeczny od czasów Solidarności – tak Adam Pomorski, szef polskiego Pen Clubu, ocenia trwającą od blisko dwóch lat mobilizację społecznej energii pod hasłem przywrócenia kulturze właściwego miejsca w życiu kraju. Zwykła przesada czy też poeta obdarzony wrażliwszą od innych intuicją dostrzega, że dzieje się coś naprawdę ważnego? Dzieje się wiele. Inicjatywa najważniejsza to Pakt dla kultury, rodzaj umowy społecznej między obywatelami a władzą, która określa, dlaczego kultura musi być przedmiotem szczególnego zainteresowania i troski. Ich wyrazem ma być nie tylko zwiększanie do 1 proc. budżetu nakładów z państwowej kasy, lecz również głębokie zmiany strukturalne. W długim katalogu znalazł się m.in. postulat wprowadzenia zasady przezroczystości w dysponowaniu publicznymi pieniędzmi. Nie chodzi jedynie o to, by instytucje rozliczały się z przyznanych im dotacji, lecz by każdy miał dostęp do informacji o płynących z budżetu na kulturę pieniądzach, dzielonych dziś często w sposób dyskrecjonalny, w ukryciu gabinetów, według nieczytelnych kryteriów.

Pakt postuluje wyrównanie szans podmiotów działających w obszarze kultury, tak by z publicznych pieniędzy i infrastruktury mogły na podobnych prawach jak instytucje publiczne korzystać organizacje społeczne. Inne kluczowe postulaty to udostępnienie zasobów kultury w sposób właściwy dla epoki cyfrowej i promocja uczestnictwa w kulturze, w szczególności przeciwstawienie się katastrofie czytelniczej. Jak pokazują najnowsze badania, które przedstawialiśmy w POLITYCE, Polacy stają się społeczeństwem wtórnych analfabetów.

Za Paktem stoi pospolite ruszenie ludzi związanych z organizacjami społecznymi, stowarzyszeniami twórców, instytucjami kultury, a także zwykłych obywateli, którzy uważają, że kultura jest sprawą zbyt poważną, by zostawić ją w rękach władzy i... ludzi kultury. Największą platformą organizującą tę energię jest ruch społeczny Obywatele Kultury, który zawiązał się podczas Kongresu Kultury Polskiej w 2009 r., integrując się wokół hasła „1 proc. z budżetu państwa na kulturę”. Inicjatywę Paktu poparli prezydenci takich miast, jak Wrocław, Kraków, Sopot i Gdańsk. Niedawno rozpoczęły się rozmowy z rządem, koordynowane przez Michała Boniego, ministra w Kancelarii Premiera. Biegną one równolegle z konsultacjami społecznymi Paktu. Cały proces ma doprowadzić do kulminacji już w połowie maja, podczas Kongresu Obywateli Kultury.

Elity atakują

Efekty społecznej mobilizacji wokół kultury już widać. Powstają inicjatywy lokalne: w Poznaniu utworzono Sztab Antykryzysowy skupiający miejscową elitę, która postanowiła sprzeciwić się arogancji władzy. W Warszawie ruszają konsultacje społeczne Programu Rozwoju Kultury – wiceprezydent miasta Włodzimierz Paszyński zadeklarował, że władze metropolii nie będą się opierać, jeśli wynikiem społecznej debaty okaże się inna wizja kultury niż proponowana w pierwotnej wersji. Obywatele stolicy przyjęli deklarację i zaczęli przepisywać program po swojemu. W Lublinie starania o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 r. wyzwoliły niezwykłe zaangażowanie organizacji społecznych, które po ostatnich wyborach samorządowych zyskało uznanie ze strony Ratusza. Podobnie dzieje się w Gdańsku i Bydgoszczy. We Wrocławiu projekt budowy Muzeum Współczesnego ma już nie tylko służyć, jak deklaruje wiceprezydent miasta Jarosław Obremski, wizerunkowi miasta i uzyskaniu tzw. efektu Bilbao. Jego zdaniem w dzisiejszych czasach muzeum sztuki nowoczesnej musi przejąć na siebie zadanie rekonstrukcji sfery publicznej.

Nie brakuje sceptyków. O ile Adam Pomorski mówi entuzjastycznie, że Obywatele Kultury są wyrazem reformatorskiego i egzekucyjnego ruchu społecznego, domagającego się należnych społeczeństwu praw, o tyle nie brak też głosów, że ludzie kultury skrzyknęli się, żeby podobnie jak kiedyś górnicy wyciągnąć więcej publicznych pieniędzy dla siebie i swoich instytucji. Jeszcze inni nie wierzą w intencje władzy – przecież premier Donald Tusk w swych licznych ostatnio programowych tekstach o Polsce ani razu nie użył słowa kultura. A zadowolony z siebie minister kultury Bogdan Zdrojewski przekonuje, że większość postulatów zawartych w Pakcie już zrealizował.

Każdy pogląd może okazać się prawdziwy. Władza może po raz kolejny uwierzyć, że nie potrzebuje już ludzi kultury, by dalej cieszyć się władzą. A z kolei ruch społeczny może wyrodzić się w lobby reprezentujące korporacyjne interesy twórców i producentów. Najbardziej jednak wierzę w intuicję poety Adama Pomorskiego, bo odkrywa ona, że nie tylko kultura, lecz wszystkie wymiary życia społecznego wkraczają w okres znaczących przemian. Sama kultura staje się przestrzenią eksperymentu, gdzie mają szansę powstać nowe formy życia społecznego, gospodarczego, a nawet politycznego.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną