Lato z komiksem pod ręką

Historie alternatywne i niesamowite
Przedwakacyjne premiery komiksowe ułożyły się naturalnie w serię podróży w czasie i przestrzeni. Po co warto sięgnąć?
Rich Koslowski w „Trzech palcach” z niecodziennej perspektywy patrzy na przemysł filmowy
Timof i cisi wspólnicy/materiały prasowe

Rich Koslowski w „Trzech palcach” z niecodziennej perspektywy patrzy na przemysł filmowy

Koniecznie trzeba sięgnąć po „Berlin: Miasto dymu” (Kultura Gniewu). Drugi tom epickiego cyklu Jasona Lutesa – Amerykanina, który w młodości zafascynował się francuskim komiksem, więc piętno „Tintina” widać do dziś w jego czystych, czarno-białych planszach, rysowanych i kadrowanych z imponującą pewnością. Perfekcyjny jest zresztą cały komiks. Wielowątkową fabułę o gorących latach schyłku Republiki Weimarskiej – bujnym życiu towarzyskim, sporach ideowych, ulicznych starciach KPD z NSDAP i kiełkującym faszyzmie – można by było pokazywać w Sèvres jako wzorzec dobrej opowieści historycznej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną