Cannes 2012: relacja czwarta

Ameryka zdemitologizowana
Ostatnie dni festiwalu przynoszą nieoczekiwane, czasami zdumiewające odkrycia. "Viva Bunuel!" - krzyczała skonsternowana publiczność po pokazie meksykańskiego dziwadła „Post Tenebras Lux” Carlosa Reygadasa.
Kadr z filmu „Post Tenebras Lux” Carlosa Reygadasa
Festival de Cannes/materiały prasowe

Kadr z filmu „Post Tenebras Lux” Carlosa Reygadasa

To film, w którym spada krwawy deszcz, jedna z postaci ciągnąc się za włosy wyrywa sobie głowę, a inna (kto wie, czy nie ta sama) zjawia się we śnie w postaci świetlistego ducha z głową byka.

W „Holy motors” Francuza Leosa Caraxa rozmawiają ze soba samochody, bohater mieszka w jednorodzinnym domku pod Paryżem z żoną-małpą, a utrzymana w konwencji kafkowsko-borgesowskiej historia układa się w przypowieść o tęsknocie za nieskończoną ilością przygód i wcieleń pozwalających ranić i umierać bezkarnie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną