Jak Kraków walczy z brzydotą

Bitwa pod Wawelem
Prezydent Krakowa zdecydował się na rzecz w polskich warunkach zupełnie niebywałą. Postanowił zaprowadzić w mieście wzorcowy ład estetyczny. I co ciekawe, wygląda na to, że może odnieść sukces.
Prezydent Krakowa na wojnę z reklamami i brzydotą postanowił wyruszyć wkrótce po objęciu władzy nad miastem w 2002 r.
Jakub Ociepa/Agencja Gazeta

Prezydent Krakowa na wojnę z reklamami i brzydotą postanowił wyruszyć wkrótce po objęciu władzy nad miastem w 2002 r.

Wśród opowieści o współczesnej miejskiej dżungli jest historia, która brzmi szczególnie fantastycznie. O lewicowym burmistrzu São Paulo Gilberto Kassabie, który wkrótce po dojściu do władzy (a był to 2006 r.) nakazał zdemontować w mieście wszelkie reklamy – od billboardów, po malutkie nalepki. Na domach, autobusach, płotach itd. Swoją akcję nazwał „Czyste miasto” i rzeczywiście mu się udało. Czy Jacek Majchrowski może pójść w jego ślady, prowadząc krucjatę pod hasłem „Park kulturowy”?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną