Recenzja płyt: Kim Nowak, "Wilk" i Voo Voo, "Nowa płyta"

Magiel Wagli
Kiedy słucham tych dwóch płyt, mam wrażenie, że obserwuję proces mijania się dwóch pokoleń Waglewskich.
materiały prasowe

Fisz i Emade, wspólnie z gitarzystą Michałem Sobolewskim działają ostatnio pod szyldem Kim Nowak. I ciągle mocno przesiąknięci klimatem starego hard rocka, na nowej płycie robią coraz śmielsze wycieczki w różne strony – np. estetyki amerykańskiego alternatywnego grania z okolic Sonic Youth („Mokry pies”). Fisz pewniej czuje się jako rockowy wokalista. A owo mijanie ma miejsce w okolicach nawiązań do polskiego rocka lat 60. U Kim Nowak pobrzmiewają one najmocniej w „Prosto w ogień” z gościnnym udziałem Izabeli Skrybant-Dziewiątkowskiej, wokalistki Tercetu Egzotycznego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną